 |
|
zasem zwykłe " dobranoc kochanie " działa bardziej pobudzająco i odprężająco niż masaż obcymi dłońmi, litr wódki na stole czy słońce latem.
|
|
 |
|
bardzo miła z Ciebie dziewczyna, ale nie moja wina, że z niego jeszcze milszy chłopak. więc nie miej mi za złe mała, że znów z nim swój język splatam.
|
|
 |
|
najpiękniejszym jest człowiek uśmiechający się z Twojego powodu, szczególnie jeśli jest to człowiek, który ukradł Ci chociaż odrobinę wnętrza.
|
|
 |
|
słyszę swój krzyk, wołający, pełen żalu i zmuszam swoje serce by zaczęło bić , oddycham i chyba czuję własny oddech
|
|
 |
|
biorę Cię kawałek po kawałku , niepewnie , po omacku / [n.] ♥
|
|
 |
|
wracam do gry . zjebałam wszystko , znowu . życie mi się wali z dnia na dzień mam dość . chce schudnąć . CHCE MIEĆ ANOREKSJE ! jestem beznadziejna . już nie wiem co mam ze sobą robić
|
|
 |
|
Chciałabym umieć poczuć coś istotnego, poczuć coś tak niesamowicie mocno,żeby aż ścięło mnie z nóg, umieć się ekscytować, nakręcić się na coś, chciałabym czuć, odczuwać jak popierdolona, na tą chwile nie brakuje mi niczego więcej.
|
|
 |
|
Już dosyć łez, rozwiał je wiatr i rozmył deszcz.
|
|
 |
|
Wiem, że ona żyje. Leży w łóżku kilka ulic dalej, tak niedaleko mnie. Ale zbyt daleko, bym mogła przyjść do niej, ująć jej dłoń, pocałować w czoło i pobyć chwilę w jej towarzystwie. Wiem, że ona żyje. Jej serce bije, oddycha. Żyje nieświadoma świata. A ja codziennie w myślach z nią rozmawiam, właściwie to prowadzę monolog. Tak bardzo tęsknię, tak często w tych momentach płaczę, tak bardzo cierpię. Błagam, by przyszła do mnie, bym ja mogła przyjść do niej. Proszę o coś niemożliwego... Nienawidzę Cię, dziadku. Kocham Cię, babciu. / fadetoblack
|
|
 |
|
Musimy się spotkać - napisał. Wiedziałam gdzie go spotkam, szybko uwiązałam włosy w koka, zarzuciłam na siebie o wiele za duży szary t-shirt i moje ulubione czerwone trampki. Po paru minutach byłam już na miejscu, usiadłam obok niego spoglądając w dół. - Śniłaś mi się - powiedział w prost. - Koszmar? - zażartowałam, ale mu wcale nie było do śmiechu. - Nie, byliśmy właśnie tu, siedzieliśmy tak jak teraz. - Co dalej ? - zapytałam. - Spojrzałem Ci w oczy i choć to był tylko sen znów zobaczyłem tą miłość w twoich niebiesko - żółtych tęczówkach, złapałem cię za podbródek i pocałowałem. Zrobił dokładnie to co w śnie, a na koniec pocałował. - O właśnie tak. - uśmiechną się.
|
|
 |
|
Nie waż się ze mnie rezygnować, nigdy, cokolwiek powiem, cokolwiek zrobię, cokolwiek by się nie wydarzyło, nie waż się pozwolić mi odejść. Nigdy.
|
|
 |
|
Było nam dobrze. Moje wspaniałe dzieciństwo spędzone pod Twoją opieką - zabawy, spacery do przedszkola i na górkę zimą, aby zjeżdżać na sankach, wspólne zakupy i gotowanie obiadu. Herbata z miodem i kolorowe landrynki, których nigdy u Ciebie nie brakowało. Cudowna przeszłość... Przepraszam, że z mojej winy nawet o mnie zapomniałaś. Przepraszam, że nie pomagam Ci przejść Twojej choroby. Przepraszam, że jestem na tyle słaba, że uciekłam. Było nam dobrze, babciu... Będę o tych chwilach spędzonych przy Twoim boku do końca życia pamiętać. Dziękuję Ci za miłość, jaką mi ofiarowałaś. / fadetoblack
|
|
|
|