 |
|
Siedząc samotnie w domu , zaczęła zastanawiać się nad tym , co jest na prawdę ważne . Zaczęła płakać . Nie dlatego, że tęskniła . Nie dlatego , że jej było smutno . Nie dlatego , że jej czegoś brakowało . Płakała , bo nie wiedziała na kim jej teraz zależy , nie widziała sensu bycia
|
|
 |
|
'' Życie jest za krótkie by codziennie rano budzić się z pretensjami do całego świata. Więc kochaj tych, którzy cię dobrze traktują, próbuj przebaczyć pozostałym i uwierz że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu ''
|
|
 |
|
nie ogarniam swojego życia , nie ogarniam ludzi którzy życzą mi jak najgorzej a mijają mnie na ulicy mówiąc 'siema' nie ogarniam fałszywej przyjaźni , która ostatnio zdarza mi się często , nie ogarniam tej miłości . nie ogarniam siebie , życia , problemów . jestem słaba , strasznie słaba . nie daję rady więc odsuwam się na bok
|
|
 |
|
siedziała w klasie podparta ręką, co chwila uderzała rytmicznie długopisem w ławkę, wystukując jakąś melodyjkę. nie zwracała już uwagi na lekcję, ani na znajomych, którzy co chwila o coś ją prosili. całe 45 minut wpatrywała się w jeden punkt, a na przerwie przyklejała sobie uśmiech do twarzy, bo przecież.. trzeba grać.
|
|
 |
|
Zadzwonił od niej, żeby powiedzieć o wypadku. Odebrała z uśmiechem na twarzy niczego nie świadoma. Z tym samy uśmiechem wykrzyczała ‘Hej! Kochanie!’, a on cicho, ledwo mówiąc oznajmił, że chce jej coś powiedzieć, ale prosi by się nie denerwowała. Za trzęsły się jej ręce. ‘Co się stało? Skarbie nic Ci nie jest?!’ Była zdenerwowana, wyczuł to. Bał się jej reakcji. Nie chciał by płakała. Powiedział tylko krótkie ‘Kocham Cię’, a ona pewna, że to jeden z jego żartów, obrażana rzuciła słuchawkę. Na do widzenia dodała tylko ‘Jesteś podły! Kiedyś naprawdę Ci się coś stanie, a ja nie uwierzę’. Ona siedziała z telefonem w ręku pewna, że zaraz znów zadzwoni i przeprosi, a on leżał na ulicy, płakał i krwawił. Nie chciał by się martwiła. Wolał by była obrażona, ale nie świadoma.
|
|
 |
|
Ta dziewczyn a, która cały dzień śmieje się, uśmiecha i rozbawia wszystkich wokół. Ta dziewczyna, która wręcz ocieka optymizmem, po nocach płacze i szlocha. Krzyczy z bólu, wije się na łóżku jak dźgana nożem. Tak, rozkochał ją w sobie
|
|
 |
|
tak bardzo chciałam, by jeszcze został. przez minutę. żebym mogła ostatni raz spojrzeć w jego oczy, złapać za rękę, ostatni raz poczuć jego ciepło
|
|
 |
|
siedziała w wagonie pociągu w ciepłym, grubym płaszczu, spiętych włosach, czarnych traperach i płakała. jechała. nie wiedziała dokąd i po co. wiedziała, że musi przestać myśleć, wspominać i tęsknić. miała nadzieję, że uda jej się na drugim końcu Polski .`
|
|
 |
|
Bo chodzi o to,że ja nie chcę być dla Ciebie zwykłą dziewczyną.Chcę być kimś wyjątkowym.Pragnę,abyś mnie kochał i nigdy nie zapomniał o tym,że kiedykolwiek istniała taka dziewczyna w Twoim życiu .
|
|
 |
|
siedzę na ławce,z kubkiem gorącego kakao i patrzę w gwiazdy. Myślę o Tobie i dziękuję Bogu że mam Ciebie .
|
|
|
|