głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika colours

Nie  nie poznaję siebie. Nie wiem kim jest ta dziewczyna  która uśmiecha się do obcych ludzi na ulicy oraz tych  których nie łączy z nią nic poza tą samą szkołą prawa jazdy  ta  która po powrocie do domu przyrządza kolację  a czasem gotuje nawet coś na obiad lub sama z siebie robi deser  ta  która zjada Sunbitesy  chałwę  czekoladę i wielką ilość owocowych cukierków podczas oglądania ulubionego serialu późno wieczorem  ta  która czytając polskie napisy do zagranicznych dialogów przez jedną słuchawkę słucha piosenkę  którą kojarzy z jedynym człowiekiem  który bądź co bądź jest do niej podobny mimo tak wielu różnic  ta która nie może położyć się spać bez chusteczek  bo gdy tylko przed oczyma pojawia jej się czarne niebo  zaczyna marzyć o rzeczach  które nigdy się nie spełnią  ta  która przy płycie Linkin Park'a potrafi narysować niejeden portret zwykłym ołówkiem HB na zwykłym papierze do drukarki. Dzisiaj nie jestem tak silna  jak kiedyś. Lo siento..

zimoweslonce dodano: 21 sierpnia 2012

Nie, nie poznaję siebie. Nie wiem kim jest ta dziewczyna, która uśmiecha się do obcych ludzi na ulicy oraz tych, których nie łączy z nią nic poza tą samą szkołą prawa jazdy, ta, która po powrocie do domu przyrządza kolację, a czasem gotuje nawet coś na obiad lub sama z siebie robi deser, ta, która zjada Sunbitesy, chałwę, czekoladę i wielką ilość owocowych cukierków podczas oglądania ulubionego serialu późno wieczorem, ta, która czytając polskie napisy do zagranicznych dialogów przez jedną słuchawkę słucha piosenkę, którą kojarzy z jedynym człowiekiem, który bądź co bądź jest do niej podobny mimo tak wielu różnic, ta która nie może położyć się spać bez chusteczek, bo gdy tylko przed oczyma pojawia jej się czarne niebo, zaczyna marzyć o rzeczach, które nigdy się nie spełnią, ta, która przy płycie Linkin Park'a potrafi narysować niejeden portret zwykłym ołówkiem HB na zwykłym papierze do drukarki. Dzisiaj nie jestem tak silna, jak kiedyś. Lo siento..

Jeden dzień cierpienia wydaje się być dłuższy od tygodnia szczęścia..

zimoweslonce dodano: 21 sierpnia 2012

Jeden dzień cierpienia wydaje się być dłuższy od tygodnia szczęścia..

  Trzeba być cierpliwym  a wszystko się zmieni na lepsze.   ..

zimoweslonce dodano: 21 sierpnia 2012

" Trzeba być cierpliwym, a wszystko się zmieni na lepsze. " ..

 Ile chce pani zapłacić?   500.  300???   500 ... Uwielbiam mojego wykładowcę..

zimoweslonce dodano: 10 sierpnia 2012

-Ile chce pani zapłacić? --500. -300??? --500 ... Uwielbiam mojego wykładowcę..

Niektóre noce są zbyt długie.Podczas ciszy w nieugiętej ciemności sama ze sobą starasz się nie myśleć o niczym sprzed paru godzin lub dni.Chcesz chociaż w ten spokojny czas się odprężyć nie zaprzątając sobie umysłu codziennymi problematycznymi sprawami.Starasz się ale chociaż nie masz przed sobą żadnej twarzy to i tak widzisz te oczy przed którymi nieustannie uciekasz przez które chowasz twarz pod kołdrą.Nie pomaga zapomnieć o tym nawet muzyka wydobywająca się ze słuchawek a mruczący ciepły kot nie jest w stanie odgonić gęsiej skóry z Ciebie.Nawet gorąca herbata nie może Cię ogrzać mimo dwudziestostopniowej temperatury na plusie za oknem i co chwilę wyglądającym zza chmur słońcem.Wszystko przez świadomość że nigdy więcej nie spotkasz tej cudownej obcej osoby która potrafiła zarazić Cię swoim nierealistycznym optymizmem w miejscu dla Was obojgu niecodziennym.Kiedy skończył się Wasz dzień Ty wróciłaś do pustego domu gdzie skazana zostałaś na radzenie sobie z brutalnym światem.Sama..

zimoweslonce dodano: 9 sierpnia 2012

Niektóre noce są zbyt długie.Podczas ciszy w nieugiętej ciemności,sama ze sobą starasz się nie myśleć o niczym sprzed paru godzin lub dni.Chcesz chociaż w ten spokojny czas się odprężyć nie zaprzątając sobie umysłu codziennymi problematycznymi sprawami.Starasz się,ale chociaż nie masz przed sobą żadnej twarzy,to i tak widzisz te oczy,przed którymi nieustannie uciekasz,przez które chowasz twarz pod kołdrą.Nie pomaga zapomnieć o tym nawet muzyka wydobywająca się ze słuchawek,a mruczący,ciepły kot nie jest w stanie odgonić gęsiej skóry z Ciebie.Nawet gorąca herbata nie może Cię ogrzać,mimo dwudziestostopniowej temperatury(na plusie)za oknem i co chwilę wyglądającym zza chmur słońcem.Wszystko przez świadomość,że nigdy więcej nie spotkasz tej cudownej,obcej osoby,która potrafiła zarazić Cię swoim nierealistycznym optymizmem w miejscu dla Was obojgu niecodziennym.Kiedy skończył się Wasz dzień,Ty wróciłaś do pustego domu,gdzie skazana zostałaś na radzenie sobie z brutalnym światem.Sama..

Za często planuję coś  na czym mi bardzo zależy  aby było perfekcyjne  dopięte na ostatni guzik. Ale co z tego  skoro nikt tego nie doceni  z nikim nie będę mogła się cieszyć z mojego sukcesu  idealnego zakończenia czegoś? A co by było  gdybym przestała się starać? ..

zimoweslonce dodano: 9 sierpnia 2012

Za często planuję coś, na czym mi bardzo zależy, aby było perfekcyjne, dopięte na ostatni guzik. Ale co z tego, skoro nikt tego nie doceni, z nikim nie będę mogła się cieszyć z mojego sukcesu, idealnego zakończenia czegoś? A co by było, gdybym przestała się starać? ..

No man = No problem..

zimoweslonce dodano: 9 sierpnia 2012

No man = No problem..

  Nigdy nie goń miłości  uczucia  czy uwagi innej osoby. Jeśli nie dostajesz tego samoistnie   nie warto się starać...   Święta prawda..

zimoweslonce dodano: 8 sierpnia 2012

" Nigdy nie goń miłości, uczucia, czy uwagi innej osoby. Jeśli nie dostajesz tego samoistnie - nie warto się starać... " Święta prawda..

tylko on potrafił patrzeć na nią w sposób nieuchwytny  który przeszywał ją na wskroś. był projektantem jej snów i wynalazcą uśmiechu. fanatykiem jej kruchości. a kiedy jego serce przestało bić  własne również była zmuszona zatrzymać. przecież nie mogła pozostać niewielbiona. jej serce nie było w stanie bić bez narzucenia rytmu przez swojego partnera  zamieszkującego w jego klatce piersiowej.

abstracion dodano: 8 sierpnia 2012

tylko on potrafił patrzeć na nią w sposób nieuchwytny, który przeszywał ją na wskroś. był projektantem jej snów i wynalazcą uśmiechu. fanatykiem jej kruchości. a kiedy jego serce przestało bić, własne również była zmuszona zatrzymać. przecież nie mogła pozostać niewielbiona. jej serce nie było w stanie bić bez narzucenia rytmu przez swojego partnera, zamieszkującego w jego klatce piersiowej.

gdybym mogła zaczęłabym zabierać ze sobą koc. ale przecież nie raz  w środku zimy wtulałam się i bez niego w Twoje nagie ciało. teraz też podołam. wystarczy odsunięcie paru zniczy  zrobienie trochę miejsca. po paru chwilach moje ciało przyzwyczaja się do zimnego marmuru. wtulam się w niego i wcale nie jest tak ciężko. może jestem zahartowana. a może po prostu staram się być dzielną  wedle mojej obietnicy którą Ci złożyłam. tej ostatniej.

abstracion dodano: 8 sierpnia 2012

gdybym mogła zaczęłabym zabierać ze sobą koc. ale przecież nie raz, w środku zimy wtulałam się i bez niego w Twoje nagie ciało. teraz też podołam. wystarczy odsunięcie paru zniczy, zrobienie trochę miejsca. po paru chwilach moje ciało przyzwyczaja się do zimnego marmuru. wtulam się w niego i wcale nie jest tak ciężko. może jestem zahartowana. a może po prostu staram się być dzielną, wedle mojej obietnicy którą Ci złożyłam. tej ostatniej.

zrozpaczona  końcem rękawa ocierała krew z jego twarzy  trzymając go na drżących kolanach.   już jadą  zaraz będą  patrz na mnie.   krzyczała chwiejącym głosem.   kocham Cię.   wyszpetał  zdaję się ostatkiem sił.   cicho  nic nie mów  oszczędzaj siły.   szeptała  przykładając usta do jego zakrwawionego do cna czoła. zabrany już do karetki  ona skrupulatnie trzymała go za rękę  przełykając łzy  próbując się uśmiechać  żeby nie okazywać mu swojej niemocy  która pożerała każdy z calów jej wnętrza.   musi Pan wstrzymać oddech na parenaście sekund  prosimy się nie odzywać.   powiedział rozdrażniony ratownik. nabrał powietrza i zaczął oddychać szybko  chociaż niezwykle płytko  sprzeciwiając się rozkazowi.   co Pan u diabła?! to samobójstwo!   kocham Cię  kocham Cię  kocham Cię.   zaczął krzyczeć wniebogłosy  nabierając co raz głębszych oddechów.   proszę natychmiast przestać!   zawsze będę.   powiedział  nieusilnie rozluźniając dłoń  którą zaciskał koniuszki jej palców.   straciliśmy go.

abstracion dodano: 8 sierpnia 2012

zrozpaczona, końcem rękawa ocierała krew z jego twarzy, trzymając go na drżących kolanach. - już jadą, zaraz będą, patrz na mnie. - krzyczała chwiejącym głosem. - kocham Cię. - wyszpetał, zdaję się ostatkiem sił. - cicho, nic nie mów, oszczędzaj siły. - szeptała, przykładając usta do jego zakrwawionego do cna czoła. zabrany już do karetki, ona skrupulatnie trzymała go za rękę, przełykając łzy, próbując się uśmiechać, żeby nie okazywać mu swojej niemocy, która pożerała każdy z calów jej wnętrza. - musi Pan wstrzymać oddech na parenaście sekund, prosimy się nie odzywać. - powiedział rozdrażniony ratownik. nabrał powietrza i zaczął oddychać szybko, chociaż niezwykle płytko, sprzeciwiając się rozkazowi. - co Pan u diabła?! to samobójstwo! - kocham Cię, kocham Cię, kocham Cię. - zaczął krzyczeć wniebogłosy, nabierając co raz głębszych oddechów. - proszę natychmiast przestać! - zawsze będę. - powiedział, nieusilnie rozluźniając dłoń, którą zaciskał koniuszki jej palców. - straciliśmy go.

nie zdajesz sobie sprawy  że brak drugiej osoby może doprowadzić Cię do takiego stanu  że jeszcze za życia zaczniesz sobie kopać grób.

abstracion dodano: 8 sierpnia 2012

nie zdajesz sobie sprawy, że brak drugiej osoby może doprowadzić Cię do takiego stanu, że jeszcze za życia zaczniesz sobie kopać grób.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć