głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika colo_kokainowaa

Ironia. Gdy podobasz się wszystkim tym którym nie chcesz się podobać  a ten jedyny nawet na Ciebie nie spojrzy.

wydupiajkoocie dodano: 19 października 2011

Ironia. Gdy podobasz się wszystkim tym którym nie chcesz się podobać, a ten jedyny nawet na Ciebie nie spojrzy.

I kiedyś zrozumiesz  że zajebiście mi zależało.

wydupiajkoocie dodano: 19 października 2011

I kiedyś zrozumiesz, że zajebiście mi zależało.

Świetnie. Udawajmy. Udawajmy  że się nie znamy. Udawajmy  że nic między nami nie było. Świetnie  po prostu świetnie.

wydupiajkoocie dodano: 19 października 2011

Świetnie. Udawajmy. Udawajmy, że się nie znamy. Udawajmy, że nic między nami nie było. Świetnie, po prostu świetnie.

a ona odkleiła sobie uśmiech z twarzy. już nie musiała udawać   miała swój.

wydupiajkoocie dodano: 19 października 2011

a ona odkleiła sobie uśmiech z twarzy. już nie musiała udawać - miała swój.

Miałeś mnie zbyt łatwo.. To był mój błąd.

xxlolipopxx dodano: 19 października 2011

Miałeś mnie zbyt łatwo.. To był mój błąd.

Tak bardzo boje się powrotów  chociaż ciągle na nie czekam..

xxlolipopxx dodano: 19 października 2011

Tak bardzo boje się powrotów, chociaż ciągle na nie czekam..

nie obiecuję być bezbłędna  idealna  najlepsza. ale obiecuję być. zawsze.

xxlolipopxx dodano: 19 października 2011

nie obiecuję być bezbłędna, idealna, najlepsza. ale obiecuję być. zawsze.

kiedy jestem zła  do nikogo się nie odzywam. kiedy jestem wkurwiona  przestaję stosować emotki na gg i nadużywam interpunkcji. kiedy jestem smutna  płaczę.

wydupiajkoocie dodano: 19 października 2011

kiedy jestem zła, do nikogo się nie odzywam. kiedy jestem wkurwiona, przestaję stosować emotki na gg i nadużywam interpunkcji. kiedy jestem smutna, płaczę.

uwielbiam sposób  w jaki wymawia moje imię. subtelnie przeciągając ostatnią literę. choć wcale nie trwa to długo  czuję jakby w tym czasie miało miejsce tysiące słów  tysiące obietnic i Jego ciągła bliskość. w dodatku podczas tej niezwykłej chwili Jego tęczówki tak uporczywie wpatrują się w moje i świat przestaje istnieć.

original58 dodano: 19 października 2011

uwielbiam sposób, w jaki wymawia moje imię. subtelnie przeciągając ostatnią literę. choć wcale nie trwa to długo, czuję jakby w tym czasie miało miejsce tysiące słów, tysiące obietnic i Jego ciągła bliskość. w dodatku podczas tej niezwykłej chwili Jego tęczówki tak uporczywie wpatrują się w moje i świat przestaje istnieć.

podniósł wzrok znad zeszytu posyłając mi uśmiech. zamierzyłam się i delikatnie szturchnęłam Go nogą w piszczel.   przestań.   syknęłam robiąc żałosną minę. zaczął się śmiać  a zirytowana naszym zachowaniem nauczycielka w końcu zapytała czy może chcemy wyjść na chwilę i załatwić sprawy niezwiązane z lekcją.   nie trzeba.   odpowiedziałam Jej automatycznie zaciskając mocniej palce na długopisie.   trzeba  chodź.   złapał mnie za rękę i wyciągnął szybko z klasy dziękując chemiczce i zapewniając  że za minutkę jesteśmy. zamykając drzwi objął mnie w pasie i pocałował szybko.   kocham Cię  jak jebnięty kretyn jakiś  widzisz?   zagadnął. i był tylko On  miękkie kolana  zapach środku do mycia podłogi w powietrzu i długopis który wciąż zaciskałam w dłoni.   już  proszę pani. sama chemia.   stwierdził przepuszczając mnie chwilę potem w drzwiach  z szerokim uśmiechem na widok moich roztrzepanych włosów.

original58 dodano: 19 października 2011

podniósł wzrok znad zeszytu posyłając mi uśmiech. zamierzyłam się i delikatnie szturchnęłam Go nogą w piszczel. - przestań. - syknęłam robiąc żałosną minę. zaczął się śmiać, a zirytowana naszym zachowaniem nauczycielka w końcu zapytała czy może chcemy wyjść na chwilę i załatwić sprawy niezwiązane z lekcją. - nie trzeba. - odpowiedziałam Jej automatycznie zaciskając mocniej palce na długopisie. - trzeba, chodź. - złapał mnie za rękę i wyciągnął szybko z klasy dziękując chemiczce i zapewniając, że za minutkę jesteśmy. zamykając drzwi objął mnie w pasie i pocałował szybko. - kocham Cię, jak jebnięty kretyn jakiś, widzisz? - zagadnął. i był tylko On, miękkie kolana, zapach środku do mycia podłogi w powietrzu i długopis który wciąż zaciskałam w dłoni. - już, proszę pani. sama chemia. - stwierdził przepuszczając mnie chwilę potem w drzwiach, z szerokim uśmiechem na widok moich roztrzepanych włosów.
Autor cytatu: definicjamiloscii

za jakiś miesiąc spadną pierwsze liście  zapewne będę mieć katar  i założę bluzę wybierając się do szkoły. idąc drogą wcisnę słuchawki do uszu  a zmarznięte dłonie ulokuję na dnach kieszeni. pewnie ten typowo jesienny poranek przywitam kilkoma łzami wypuszczonymi na policzki przypominając sobie  że to była właśnie ta nasza pora roku.

original58 dodano: 19 października 2011

za jakiś miesiąc spadną pierwsze liście, zapewne będę mieć katar, i założę bluzę wybierając się do szkoły. idąc drogą wcisnę słuchawki do uszu, a zmarznięte dłonie ulokuję na dnach kieszeni. pewnie ten typowo jesienny poranek przywitam kilkoma łzami wypuszczonymi na policzki przypominając sobie, że to była właśnie ta nasza pora roku.
Autor cytatu: definicjamiloscii

kiedy powiem sobie 'dość' ?

original58 dodano: 19 października 2011

kiedy powiem sobie 'dość' ?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć