 |
|
Część I ; Pojechała do centrum z mamą , na jakieś zakupy . Chodziły po sklepach , lecz ją nic nie interesowało , oglądała się w nadziei , że jednak spotka go . dziewczyna prowadziła wózek , gdy cofała do tyłu poczuła , że kogoś uderzyła . To był on . - cześć ! - chłopak uśmiechnął się od ucha do ucha i zaczerwienił - zakupy z mamą , co? - próbowała udać wyluzowaną - tak - odpowiedziała . - wiesz , wczoraj tak szybko poszłyście , nawet nie zdążyłem zapytać czy dałabyś mi swój nr telefonu . szybko zapisała mu swój numer i ruszyła w stronę mamy . Jak zwykle jej mama kupiła ' pół sklepu ' i ledwo wiozła wózek , gdy zapakowały wszystko do bagażnika , dostała sms'a : ` Ps - pięknie dziś wyglądasz ` , szybko domyśliła się od kogo i odpisała ` dziękuje ` ..
|
|
 |
|
Część II ; Wieczorem , gdy siedziała przed kompem , włączyła Facebooka i szybko znalazła jego profil . Wszystko do tej pory było super , dopóki nie zobaczyła jego statusu . ` W związku z .. ` wyłączyła komputer . Jakiś impuls kazał jej ponownie włączyć profil gościa na fejsie. - ` zmienił/a status związku z ` w związku z .. ` na ` wolny ` . szybko skoczyła na łóżko , i zaczęła po nim skakać . Teraz przynajmniej wiedziała , że ma jakieś szanse .
|
|
 |
|
usunęłam rozmowy z Nim. koniec sentymentów.
|
|
 |
|
Niektórym ludziom nie wystarcza to , że już raz nas zranili . Satysfakcjonuje ich dopiero drugi raz ,
nie wspominając o trzecim .
|
|
 |
|
kiedy patrzę na Twoje zdjęcie, nie mogę uwierzyć, że, cholera, nie jesteś mój !
|
|
 |
|
I codziennie rozdrapuje rany, wspominając Ciebie.
|
|
 |
|
Nieważne co się stało. Życie toczy się dalej i trzeba z tym żyć.
|
|
 |
|
never again kurwa! |ale.urwal
|
|
 |
|
nie odzywaj się tygodniami. a potem napisz i zburz wszystko co tak mozolnie budowałam. yhym. | ale.urwal
|
|
 |
|
Tęskniła. Tęskniła za nim nieustannie. Oprócz pragnienia odczuwała tylko to jedno : tęsknotę. Ani zimna, ani ciepła, ani głodu. Tylko tęsknotę i pragnienie. Potrzebowała tylko wody i samotności. Tylko w samotności mogła zatopić się w tej tęsknocie tak, jak chciała. / J.L. Wiśniewski
|
|
 |
|
BOŻE KOCIACZKI, WŁAŚNIE STUKNĘŁA MILIONOWA LICZBA WIZYT. DZIĘKUJĘ WAM PRZEOGROMNIE, ZA KAŻDE MIŁE SŁOWO, ZA TO ŻE BYLIŚCIE, JESTEŚCIE I MAM NADZIEJĘ, ŻE JUŻ ZAWSZE BĘDZIECIE. LOWELOWE! < 3
|
|
|
|