 |
Puls skoczył mu ostro, przycisnął ją mocno,
Spojrzał jej w twarz tak, że aż puściła mu oczko,
|
|
 |
Podbił do niej pewnie, gięła się w pół zwiewnie,
Otarł rozporkiem o jej tułów, słów brak w gębie
|
|
 |
Na parkiet wlazł sam, za niegrzeczną dziewczynką,
Nie oparł się szpilkom, trzęsącym się tyłkom,
Rozgrzany jak piec, patrzył na jej tył tylko,
|
|
 |
Pieniądz rządzi, liczy się kasa, kasa,
Wkurwia, gdy ktoś ją ma, cieszy gdy jest nasza, nasza,
|
|
 |
Te grzeczne idą do nieba,
A gdy tam pójdą, życie im ucieka i ocieka nudą,
Inne myślą, że są przebiegłe
I nudne niebo zastępują piekłem,
To niegrzeczne dziewczynki idą tam, gdzie chcą,
|
|
 |
Nie chce normalności, bo normalność jest szara,
|
|
 |
Nie boję się jutra, kiedy patrzę na blizny. Już nawet się nie wkurwiam, kiedy chcą mnie zniszczyć ;)
|
|
 |
stałem na gzymsie prosząc 'chryste zabij we mnie ból'
|
|
 |
w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz ;)
|
|
 |
Brak mi słów na takie podejście -zawiść,
zazdrość, zamiast starać się mieć więcej, tylko myślisz żeby inni mieli mniej...
|
|
 |
z gołymi rękami w podartej sukience łapię oddech, pędzę żeby mieć Cię, wiem, że jesteś gdzieś... błagam, tato, nie uciekaj... staję bez ruchu i zwlekam, pomyłka, fatamorgana, zmyślony cień człowieka -
poświęciłam życie, by już nigdy nie czekać.
|
|
 |
JAK TY MOGŁEŚ WSZYSTKO TAK SPIERDOLIĆ ? To boli tak, że pewnie znów się najebie.. Nie wiem co kochałem bardziej, świat czy Ciebie? Co nie byłoby prawdą, jedno i drugie zgniło już dawno.
|
|
|
|