 |
|
tyle razy mówiłeś o prawdzie, a ani razu nie powiedziałeś prawdy.
|
|
 |
|
nie umiem tak głośno krzyczeć, żebyście tam gdzie jesteście mogli mnie usłyszeć.
|
|
 |
|
to boli - kiedyś blisko teraz sobie obcy ludzie.
|
|
 |
|
wiem jak było, pamiętam chwile nie sny, a to czym żyję to doświadczenie nie łzy.
|
|
 |
|
mam już dosyć tej ciszy, jeszcze wczoraj myślałem że tylko ty się liczysz, tylko ciebie chcę, mam już dosyć tej ciszy.
|
|
 |
|
ile twarzy trzeba zobaczyć żeby zapamiętać, że każda chce swojego, nie twojego szczęścia.
|
|
 |
|
dziś z dawnymi przyjaciółmi mijam się bez słowa. a kiedyś, wiem, mógłbym za nich zamordować.
|
|
 |
|
ziemia jest okrągła, a ludzie pierdolą się po kątach.
|
|
 |
|
gra w zaufanie, chcesz znać wynik? przejebałeś.
|
|
 |
|
rośnie napięcie między biegunami, które połączyły się, gdyby się nie odpychały,gdyby nie oddychały może byłoby prościej, a może nie dojrzały i czas wydorośleć.
|
|
 |
|
byli ludzie za którymi chciałeś iść wszędzie, wprowadzili cię w labirynt, odwrócili się na pięcie.
|
|
 |
|
pierdolą coś o lojalności skurwysyny, nie chcę im już w oczy pluć bo szkoda mi śliny.
|
|
|
|