 |
|
a gdy przeszedłeś obok mnie wszystkie wspomnienia powróciły.
|
|
 |
|
dotyk twój i niczego już nie jestem pewna.
|
|
 |
|
powinieneś być wielce zaszczycony, że umieściłam cię na pinezce na nk. a ty kurwa nawet nie podziękujesz. tak, to się nazywa kultura. ehe.
|
|
 |
|
zmiany. niekoniecznie na lepsze.
|
|
 |
|
to, że mamy takie samo nazwisko nie znaczy, że koniecznie musimy być rodziną.. -,-
|
|
 |
|
bo twoje błękitne jak niebo oczy poruszyły moje zmysły.
|
|
 |
|
`wszyscy mówili, że pasujemy do siebie idealnie. że tworzymy idealną parę, tak wszystko jest takie idealne z nim. no sory, ale sama też chyba mogę być idealna.
|
|
 |
|
a więc mnie zostawiasz i co, myślisz, że bez ciebie sobie nie poradzę? że nie będę spać w nocy mając przed oczami twój uśmiech, twoje oczy.. ? że wszystko straci sens i nie będę mogła się pozbierać? no to kurwa masz rację.
|
|
 |
|
rozstali się. ona płakała całymi dniami nie wyobrażała sobie życia bez niego. któregoś wieczoru kiedy była sama w domu usiadła na podłodze ściągnęła koszulę tą ulubioną i na lewej piersi wyryła sobie serce. po jej drobne ciele polała się krew, z jej oczu wylały się łzy rozmywając czarny tusz na policzkach. wzięła do jednej ręki palącą się zapałkę a do drugiej zdjęcie na którym byli razem. podpaliła je. kiedy ze zdjęcia został sam popiół, polała wodą utlenioną ranę i delikatnie przyłożyła watę. ściskając misia wyszeptała do niego cichutko " nauczę się żyć bez niego, właśnie dzisiaj usunęłam go z mojego serca" //cukierkowataa
|
|
 |
|
był arogancki i cholernie uparty, pił niezliczone ilości alkoholu, jarał trawkę i czasami zdarzyło mu się wpaść w poważne kłopoty. ludzie mieli o nim zdanie "ten zły i niebezpieczny". ale ja dumnie kroczyłam z nim po "naszej" drodze. miał dobre serce. //cukierkowataa - na życzenie
|
|
 |
|
miłość.? miłość to taka choroba na drugiego człowieka z której nigdy nie chcemy wyzdrowieć. ♥ < 3 //cukierkowataa
|
|
|
|