 |
tak bezwzględnie usunąłeś mnie ze swojego życia. nie dałeś szansy. w sumie sam się nie wytłumaczyłeś, nie wyjaśniłeś, dlaczego to robisz. to cholernie boli. codziennie jestem zmuszona na Ciebie patrzeć .. a może nie zmuszona? może wyczekuję tych momentów i nawet sama do nich doprowadzam? tak bardzo chcę byś był mój. Tak bardzo siedzisz mi w głowie, tak wiele miejsca zajmujesz w mym sercu. Tak bardzo chciałabym móc spojrzeć Ci w oczy, w tą zieleń. .. Dlaczego mi to robisz? Dlaczego, mimo iż wiesz ile dla mnie znaczysz, dlaczego codziennie też spoglądasz mi w oczy? dlaczego chodzisz tą samą drogą, dlaczego odpowiadasz mi cześć? i dlaczego się mną przejmujesz? dlaczego, gdy widzisz mnie z kimś innym przemawia przez Ciebie zazdrość? .... może jesteś po prostu zwykłym tchórzem.. może coś czujesz, ale boisz się zaangażować, a może po prostu nie chcesz, ale nie masz jaj, by powiedzieć mi tego wprost, to oznacza, że marny z Ciebie mężczyzna ... ale dla mnie nadal nim będziesz i nadal będziesz
|
|
 |
Żyję w poczuciu rozdwojenia jaźni .. Niby wszystko jest ze mną w porządku, ale coś jest jednak nie tak .. emocjonalnie .. tak, moje emocje sobie nie radzą, jestem zagubiona. Nie mam oparcia w nikim .. brak bratniej duszy .. jakie to urocze .. / hoooney
|
|
 |
Są w moim życiu momenty, kiedy rozmawiam sama ze sobą, ze swoją podświadomością. Kryje się w niej wiele tajemnic. Czasem nawet sama nie wiem, kim jestem. Zdaje mi się, że potrafię postawić się regułom, jednostkom .. ale tak naprawdę, mam wrażenie, że to tylko zasłona, a w głębi siebie, moja dusza cierpi, bo brak mi asertywności. Nie potrafię zrozumieć mojego zachowania. Próbuję udawać, że posiadam duży dystans do siebie, ale wszystko trafia do mojej duszy i rani ją. Nie mam zamiaru stawiać siebie w świetle zranionej osoby, aby każdy wokół litował się nad moim cierpieniem. Nie chcę tego. Jedyne na co mam teraz ochotę, to w końcu wybuchnąć i wyrzucić ten krzyk z siebie raz na zawsze .. należy mi się, bo później będzie już tylko gorzej .. / hoooney
|
|
 |
Potrzebuję ciepła drugiej osoby. Pragnę wierzyć, że jest na świecie ktoś, kto pała do mnie uczuciem tak gorącym, który wypala wszystkie smutki, pozostawiając po sobie tylko słodycz łagodzącą wszelkie rany. Ale w mojej duszy jest za dużo ran pozostawionych przez niezliczoną ilość osób. Moje serce jest już tak bardzo słabe, że można się zdziwić hartowności jego, skoro dalej tak dzielnie pompuje krew. Nie wiem ile czasu musi jeszcze upłynąć, by dusza ta złamała się w końcu. Walczy ono dzielnie, jak żołnierz na polu bitwy. Tak, bo moje życie jest ja jedna wielka wojna. Moje serce walczy z przeciwnościami, jakie stają na mojej drodze, ale tym wrogiem jestem również ja. / hoooney
|
|
 |
Wstydzę się łez, Są oznaką słabości. Jednak coraz częściej zdarza mi się płakać .. Gdy słone łzy spływają po policzkach, gdy tylko pierwsza łza dotknie policzka tańcząc jak potok, w płucach pojawia się ciężar, który ciągnie duszę w dół, w nicość. I gdy już ostatnia łza zdąży wyparować, ten dziwny ciężar pozostaje, by napawać Cię strachem i wyryć kolejną, paskudną ranę na duszy, przyczyniając się do upadku, bo tak ciężko się podnieść. / hoooney
|
|
 |
Moja dusza znajduje się teraz w niebycie..
Nie potrafię określić jakimi emocjami się teraz kieruję.
Znajduję się na neutralnym podłożu.
Mój umysł się oczyszcza od wszystkich cierpień i udręk.
Staję się czysta .. staram się.
Muszę wyplenić wszystkie złe emocje.
To priorytet..
Ale jednak czuję, że tracę coś ważnego.
Istotny element mojego życia, który mnie ukształtował i był moją podporą .. / hoooney
|
|
 |
Najgorszy jest moment, w którym czekasz na coś i tak boleśnie nic się nie dzieje. I prawdopodobnie nic się nie wydarzy. A mimo to Ty nie potrafisz przestać czekać.
|
|
 |
Wiesz, są takie progi, które czas uczynił za wysokimi
Na nasze nogi i na nasze rozkminy.
|
|
 |
Jeżeli mam spadać to tylko do podłogi nieba,
żeby udowodnić Bogu, że mnie zabić się nie da.
|
|
 |
Natłok myśli, to mnie niszczy.
|
|
 |
Chłopak dla dziewczyny powinien zrywać KWIATY, a nie zrywać z dziewczyną dla SZMATY.
|
|
 |
"Miałam zaledwie dwadzieścia parę lat, kiedy najlepsza część mojego życia się skończyła. Nie uważasz, że to straszne? Miałam w zasięgu ręki tyle możliwości, a kiedy się ocknęłam, nagle nie było niczego."
|
|
|
|