 |
|
tyle wspolnych melanzy, nocek, ktore tak kocham i znam je na pamiec - to dzieki nim powstala wiez, przez wszystkie najszczersze wyznania, rozmowy - to jest piekne/ rap_jak_tlen
|
|
 |
|
dzieki Tobie bede miala zajebiste wspomnienia:)/ rap_jak_tlen
|
|
 |
|
myslac o nim zapominam o calej reszcie, serce bije szybciej a przypominajac sobie jego oczy, dotyk.. po prostu miekne, moje szczescie;*/ rap_jak_tlen
|
|
 |
|
wiekszosc twierdzi, ze zwiazek na odleglosc to nic dobrego, wspolne wieczory, rozmowy, pocalunki, przytulanie sie, przypadkowe spotkania, to tylko pare normalnych rzeczy ale zwiazek na odleglosc potrafi dac wieksza sile niz szara, nudna codziennosc/ rap_jak_tlen
|
|
 |
|
gdybym mogla opisac jak wiele dla mnie znaczysz.. bylbys na prawde szczesliwy ale nie potrafie, nie potrafie opisac moich mysli, bicia serca/ rap_jak_tlen
|
|
 |
|
'straciłem ją,kurwa' - powiedział, siadając obok mnie na schodach i odpalając peta. nie odezwłam się - wiedziałam, że nie powinnam nic mówić. patrzyliśmy na kumpli, którzy grali w kosza. ' ja pierdole, jakie to cierpienie. nigdy tak nie czułem. nigdy kurwa nie bolało mnie serce ' - mówił dalej. spojrzałam na Niego, i klepiąc Go po plecach wstałam, mówiąc:' chodź na wódkę'. spojrzał na mnie, i lekko się uśmiechając odpowiedział: ' no, jedyna baba jaką znam, która mówi same konkrety', po czym wstał i przytulając mnie, ruszył w stronę monopolowego. / veriolla
|
|
 |
|
- dziecko. ja rozumiem nie chodzenie do szkoły. na prawdę. rozumiem, że łóżko przyciąga, a CI wstrętni nauczyciele odpychają. ale żeby tydzień, nawet ponad? .. - tato ... - nie przerywaj mi. - mogłabyś moja droga panno ruszyć się od czasu do czasu, bo zapomnisz jak wygląda budynek szkolny. - tato, ale ... - nie skończyłem. idź nawet na 11, dobra, ale rusz się w końcu do tej dziwnej szkoły. - tato, cholera jasna! jest przerwa świąteczna. - uu,aha. / veriolla
|
|
 |
|
w końcu na mojej twarzy gości uśmiech. w końcu mam ochotę szczerzyć zęby do każdego. w końcu jest dobrze. w końcu czuję ulgę, bo nie czuję nic. / veriolla
|
|
 |
|
" nie dziękuję - nie piję. powiedziałem jak stoik, kiedy ktoś już lał tequile w szklankę większą niż słoik. (..) nie, dziękuję, nie piję, o nie, nie, już mam chore jazdy, gdy straciłem powonienie ktoś skołował absynt (..) to nie wstyd przesadzić chociaż nie miałem powodu, wisząc przez okno ściemniałem, że pilnuję samochodu"
|
|
|
|