 |
|
Czasami zastanawiam się, czy bywają wieczory, kiedy myślisz o mnie. Zastanawiam się, czy mnie nadal pamiętasz. Pamiętasz sposób, w jaki się do Ciebie uśmiechałam? Pamiętasz mój wzrok, błądzący pomiędzy Twoimi oczami, a wargami? Pamiętasz nasz pierwszy pocałunek? Pamiętasz naszą pierwszą kłótnię i pierwsze przeprosiny? Ja wciąż pamiętam. I pamiętam, jak z dnia na dzień kochałeś mnie coraz słabiej. I pamiętam też dzień, w którym się rozstaliśmy. Zastanawiam się, jak Ty zapamiętałeś ten dzień... Byłeś wtedy szczęśliwy, czy też krwawiło Ci serce, albo chociaż trochę otulił Cię smutek?
|
|
 |
|
Sztuką nie jest zapomnieć i odejść. Sztuką jest wybaczyć i żyć obok tego, który potrafił Cię zranić.
|
|
 |
|
Najgorszą częścią w odkochiwaniu jest zastanawianie się, czy jeszcze kiedykolwiek będziesz w stanie otworzyć się tak mocno.
|
|
 |
|
Nawet nie wyobrażasz sobie ile oddałabym za poranną kawę z Tobą, i rozmowy do nocy.
|
|
 |
|
Ktoś kto powiedział, że czas goi wszystkie rany, jest kłamcą. Czas pozwala jedynie nauczyć się najpierw przetrwać, a potem żyć z tymi ranami. Ale każdego ranka natychmiast po otwarciu oczu, czuje się te rany. I zawsze do ostatniej chwili życia będzie się je czuło. Od tego można uciekać, ale nie można uciec.
|
|
 |
|
Nie pamiętam co było przed Nim. Wiem tylko co było z Nim. Było szczęście.
|
|
 |
|
Kiedyś dotrze do Ciebie, że pozbawiłeś się czegoś naprawdę pięknego, że zabiłeś coś, co mogło nazywać się Naszym wspólnym życiem. Oszukałeś tą miłość by móc się przez chwilę zabawić. Nadejdzie w końcu ten dzień, kiedy przeglądając listę kontaktów w telefonie, gdzieś pomiędzy panną 24 a panną 26, przeczytasz moje imię. Wspomnisz kim dla Ciebie byłam i jak wiele zrobiłam. Przypomnisz sobie, że kochałam, a Ty bezpodstawnie zburzyłeś to uczucie. Będziesz żałował i zapijał wspomnienia, ale to Ci nie pomoże.
|
|
 |
|
Samotność jest wtedy kiedy otacza Cię mnóstwo osób oprócz tej jedynej.
|
|
 |
|
Dopóki nie poznałam Ciebie, nie wiedziałam, że tak bardzo można chcieć o kogoś walczyć.
|
|
 |
|
Najpierw rezygnujesz z drobiazgów, potem z większych rzeczy, a w końcu ze wszystkiego. Śmiejesz się coraz ciszej, aż wreszcie zupełnie przestajesz się śmiać. Twój uśmiech przygasa aż staje się tylko imitacją radości, czymś nakładanym jak makijaż.
|
|
 |
|
Nie, nie tęsknie za Tobą. Tęsknie za osobą którą byłeś kiedyś.
|
|
 |
|
To takie chujowe, stoisz i patrzysz jak odchodzi ktoś, kto był dla ciebie całym światem, ktoś bez kogo nie wyobrażałaś sobie ani jednego dnia, a teraz każdy kolejny dzień będzie musiał ci pomóc zapomnieć o tym wszystkim co was łączyło.
|
|
|
|