 |
|
dla mnie wygląd się nie liczy... ale patrz na to ciachooo!
|
|
 |
|
Lubię Cię w myślach, marzeniach, snach, w rzeczywistości to Cię nienawidzę.
|
|
 |
|
Może i mam ochotę czasem wyjść i trzasnąć drzwiami . Może i czasem nie mam siły już wracać . Za dużo łez , kłótni , za dużo żalu w sercu . Ciągle miałam nadzieję , ty za każdym razem ją deptałeś . Pomóż mi proszę podnieść siebie . Pomóż zbudować coś co sam zniszczyłeś . ~ r .
|
|
 |
|
To się po prostu stało i koniec , to już za nami , nie będzie powrotów , nie tym razem , absolutnie. Nie było sensu dłużej tego ciągnąć , ciągnąć czegoś co niszczyło nie tylko już nas ale i wszystkich wokół. Ciągnąć czegoś co było zepsute , wypalone , co było złe , chore. Powinniśmy zrobić to już dawno ,zakończyć to dużo , dużo wcześniej , zaoszczędzić sobie masy niepotrzebnych łez , niezrozumiałych słów , dołujących kłótni. Ale nie chcieliśmy tego robić , nie umieliśmy , nie potrafiliśmy , uparcie trwaliśmy w niezrozumiałym układzie, mając nadzieję że jakoś to będzie , że w końcu będzie dobrze , ale nie nie będzie. Już nigdy nie pojawisz się w tych drzwiach jako mój , już nigdy nie zasnę w twoich ramionach jako twoja i już nigdy ,nigdy , przenigdy nie będziemy dla siebie. I zanim, zanim ostatni raz spojrzałeś na mnie , za nim ten cały świat wziął i się pierdolnął , zanim odszedłeś zdążyło rozpaść się moje wnętrze / nacpanaaa
|
|
 |
|
I uśmiechał się do mnie i żartował ze mną i mówił nawet że się martwił a potem znowu bredził coś w kompletnie pijackim stylu , a ja umierałam. Umierałam tam sama wśród ludzi z uśmiechem na ustach i setkami szpilek zagnieżdżonych w umyśle. Było ich tam pełno ,były małe , ostre i wbijały się coraz głębiej , z coraz większą siłą , niszczyły mnie , wspomnienia , każde z osobna i wszystkie razem wzięte. Wspomnienia wspólnych nocy , rozmów , dotyków , uśmiechów , pocałunków , doznań wspomnienia wspólnego życia. Wspomnienia i świadomość , świadomość niezaprzeczalnej , niepodważalnej i przede wszystkim nieodrwacalnej utraty, to było straszne. / nacpanaaa
|
|
 |
|
Chcę z Tobą pić taniego szampana , nie przejmować się zasadami , minami ludzi kiedy całujesz mnie na środku miasta . Chce robić smaczne śniadania do łóżka , iść z tobą pod prysznic rano . Chcę mówić rano ' dzień dobry , kocham Cię ' ~ r .
|
|
 |
|
Dziś pozbywam się Ciebie .
|
|
 |
|
Chcę rozbić Twoje lęki
I upić się, żeby pozbyć się łez po
tobie
Nie będziesz dzielił się swoim
uśmiechem z nikim innym niż ja
Chcę dotknąć twojego serca
Chcę je zmiażdżyć w moich
rekach
Zrobić wymówkę i płakać
Kiedy pozbędziesz się wszystkich
kłamstw
|
|
 |
|
Uwielbiam jak mi śpiewa , przytula do rozpalonego ciała , całuje tak namiętnie , mówi jak mnie kocha . Tak cholernie boje sie ze to stracę . ~ r .
|
|
 |
|
Mogłabym spróbować patrzeć samotnie w niebo nie wspominając przy tym koloru twoich oczu i tego, jak na naszych pierwszych spotkaniach odgadywaliśmy kształty chmur . Mogłabym Spróbować nauczyć się wstawać rano bez motywacji że Cię spotkam lub Napiszesz . Mogłabym spróbować ignorować pytania o ciebie , znaleść nowego chłopaka który by do mnie coś czuł , kupywał kwiaty , wchodził do pokoju przez okno . Mogłabym przywyczaić się do innych perfum , innego głosu , dotyku czy uścisku dłoni . Mogłabym spędzać każde walentynki z kimś nowym lub sama przy herbacie i jakimś ciastku . Mogłabym zapomnieć co to miłość do mężczyzny czy zazdrość o niego . Mogłabym . I to wszystko wydaje się takie proste ale Kurwa nie potrafię . ~ r .
|
|
 |
|
Masz ochotę na wieczność ze mną ? Na wspólne życie , patrzenie na mnie wtuloną w twoje ciało , dawanie mi swojej miłości , robieniu wspólnych posiłków i kochania do później nocy ? Na kłótnie , zgrzyty ? Masz siłę by być najważniejszą częścią mojego życia ? ~ r .
|
|
|
|