 |
|
i znowu wracamy . tylko teraz trochę mocniej boli serce , co raz trudniej oddychać przy sobie i tak ciężko się znaleść przy sobie . ~ r .
|
|
 |
|
do wszystkich pań, które czekają na księcia na białym koniu: ' cóż.. koń zdechł, więc idę pieszo. mogę się trochę spóźnić '.
|
|
 |
|
lubię mój pierdolnięty świat.
|
|
 |
|
mam nadzieję, że pewnego dnia obudzisz się z myślą 'tak cholernie za nią tęsknię'.
|
|
 |
|
ile jeszcze razy musisz mnie zranić, żebym zrozumiała, że nie warto już o Ciebie walczyć?
|
|
 |
|
i może jestem nudna, bo kocham jednego,
i może też głupia, bo nie wiem dlaczego,
i może naiwna, bo wciąż mam nadzieję,
i na pewno dziecinna, bo ciągle się śmieję,
i dużo przeklinam, więc pewnie wulgarna,
ale też kreatywna, więc niebanalna.
|
|
 |
|
powiedz jej, jak bardzo ją podziwiasz. kiedy się martwi przytul ją mocno. wybierz ją spośród innych. baw się jej włosami. zdobywaj ją. po prostu rozmawiaj z nią. opowiadaj jej dowcipy. podaruj jej kwiaty bez powodu. trzymaj ją za rękę. pozwól jej zasnąć w twoich ramionach. pozwól jej się wykrzyczeć, a potem ją pocałuj. powiedz, że wygląda pięknie. jeśli jej smutno, zostań z nią, nawet jeśli nic nie mówi. patrz jej w oczy i się uśmiechaj. cmoknij ją w czoło. tańcz z nią, nawet jeśli nie gra muzyka. pocałuj ją w deszczu.
|
|
 |
|
za często dajesz innym oparcie, którego Ty sama nie masz.
|
|
 |
|
Samotność jest mordercą .
|
|
 |
|
Ukrywam problemy gdzieś głęboko w swoim ciele . To boli . Cholernie . Ale nie mam czasu na rozpamiętywanie tego . Pobawiłeś się ? Super . Teraz ja się pośmieję . ~ r .
|
|
 |
|
Biorę głęboki wdech . Życie już nie pachnie Tobą . Czuć w nim wolność . Mojej ściany nie zdobi już nasze zdjęcie . Już nie płaczę w poduszkę . To już tak nie boli . Bałam się życia bez ciebie , ale jest co raz lepiej . ~ r .
|
|
 |
|
Jestem sama, od ponad roku. Przyzwyczaiłam się do samotnych popołudni i wieczorów. Coś pękło, coś wróciło i wszystko zaczęło się po prostu pieprzyć.
|
|
|
|