 |
|
na własne życzenie skomplikowałam sobie życie
|
|
 |
|
nie daliśmy sobie nawet szansy, nie spróbowaliśmy, nie żałujesz?
|
|
 |
|
jeśli masz być chwilę , to lepiej w ogóle nie bądź
|
|
 |
|
i to już nie jest miłość, to jest obsesja, choroba psychiczna, wszystko,ale nie miłość
|
|
 |
|
już chyba nie potrafiłabym z Tobą być po tym wszystkim, za bardzo mnie zraniłeś. Jednak kocham Cię, kocham Cię tak cholernie mocno
|
|
 |
|
Wiesz bo to jest tak, że ludzie się zmieniają. Po jakimś czasie rozmawiacie ale to już nie to samo, przytulacie się ale już nie czujesz tego bezpieczeństwa. Nastaje problem a ty nie masz kogo spytać o radę bo jedyną osobą, której zawsze mówiłaś był On a teraz boisz się czy czasem nie przeszkodzisz mu gadaniem o pierdołach. Chcesz zrozumieć kiedy tak się zmieniliście i wybuchasz płaczem bo nie potrafisz na to odpowiedzieć, zakrywasz twarz i chcesz się poddać ale nie możesz bo wciąż coś Cię przy nim trzyma być może to miłość albo po prostu boisz się, że już nigdy nie poznasz kogoś tak wspaniałego.
|
|
 |
|
Przechodzisz obok niego, mijasz go szybkim krokiem i spoglądasz na niego kątem oka. W jednej chwili uśmiechacie się, budząc w brzuchu pogrążone w głębokim śnie motylki. Patrzysz na niego analizując każdy jego ruch, pociągniecie nosem czy marszczenie czoła. Masz ochotę przyłożyć sobie prosto w twarz , że jeszcze kiedyś był cały Twój, całe szczęście kryło się w sto osiemdziesięciu pięciu centymetrach wzrostu a teraz nie możesz zrobić nic i czujecie to oboje. Odchodzicie szybko, uśmiech znika z twarzy a serce podchodzi do gardła na myśl o przeszłości. Lubicie się tak zabijać.
|
|
 |
|
i mimo wszystko rok z Tobą był najlepszym czasem dotychczas w moim zyciu
|
|
 |
|
wystarczyła jedna noc, jeden sen żeby całe uczucie z jeszcze większą siłą wróciło
|
|
 |
|
Nigdy nie rań nikogo, kto mówi Ci, że Cię kocha i patrzy Ci przy tym głęboko w oczy. Kogoś, kto nie wstydzi się płakać przy Tobie, ani śmiać się w głos. Nie wiesz, jaka walka toczyła się w nim zanim Ci zaufał. To ktoś, kto poznał życie z gorszej strony i nie zasługuje więcej na cierpienie.
|
|
|
|