 |
|
I jedyne czego pragnę, to Twojego aktywnego udziału w moim życiu codziennym.
|
|
 |
|
I za co ty tak naprawdę mnie kochasz ?
|
|
 |
|
Mogłabym zasnąć bez Ciebie , mogłabym nic do Ciebie nie mówić , mogłabym nie chcieć się do Ciebie przytulić , mogłabym wytrzymać bez buziaka od Ciebie . Ale wiesz co ? Nie chcę móc.
|
|
 |
|
Przestajesz fascynować, zaczynasz wkurwiać.
|
|
 |
|
Chciałabym powiedzieć, że tęsknie, ale już tak długo Cię nie widziałam, że szczerze pogodziłam się z tym, że Cię dla mnie nie ma.
|
|
 |
|
"Mówisz, że kochasz deszcz, a
rozkładasz parasolkę, gdy zaczyna
padać. Mówisz, że kochasz słońce, a
chowasz się w cieniu, gdy zaczyna
świecić. Mówisz, że kochasz wiatr, a
zamykasz okno, gdy zaczyna wiać. Właśnie dlatego boję się, kiedy
mówisz, że mnie kochasz.''-William Shakespeare
|
|
 |
|
chamski, zajarany, złośliwy,nieumiejący okazywać uczuć, nietolerancyjny, zimny, bezwzględny, niezważający na nic i na nikogo, okropny, zły, kocham Cię.
|
|
 |
|
A wiesz, że należę do osób cholernie zazdrosnych? Wiesz? No to po chuj mnie prowokujesz?
|
|
 |
|
Powód jest beznadziejnie prosty. Składa się z dwóch liter. On
|
|
 |
|
Uwielbiam sposób w jaki na mnie patrzysz. I Twój uśmiech, który mówi więcej niż jakiekolwiek słowa. Uwielbiam Twoje dłonie, które choć nie dotykają mnie często, wydają się być tak bardzo potrzebne. Uwielbiam Twoje włosy, nieidealne, nieułożone, ale na swój sposób perfekcyjne. Uwielbiam Twoje usta, które nigdy nie dotknęły moich, choć tak bardzo na to czekam. Uwielbiam Twoje poczucie humoru, sposób w jaki do mnie mówisz i fakt, iż jesteś dżentelmenem. Uwielbiam Cię. Całego. Z każdą niedoskonałością. Z każdym "ale". Z każdym niedopracowaniem. Z każdym efektem ubocznym. Chcę Cię. Takiego jakim jesteś. Tu i teraz. Bez doskonalenia się. Bez poprawek. Bez jakichkolwiek słów. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Dałeś mi skrzydła, bym mogła unosić
się ponad ziemię. Byliśmy związani
najtrwalszą umową, której nic nie
miało prawa zrywać. Umowa dwóch
serc, wspólny krwiobieg, harmonia.
Symbioza, gdzie jedno bez drugiego nie mogło żyć. Ale nie ma tu miejsca na
zakończenia jak z bajek. Jest
rozpaczliwy płacz, jest ból, który
sprawia, że czujesz eksplodujące pod
skórą żyły. Są słone krople płynące po
policzkach, odbijające się o podłogę głośnym echem Twoich słów. Każda
łza to uczucie jakim Cię darzę,
wypływają z mojego serca, po to by
upaść. Nadzieja maszeruje w rytmie
spadających gwiazd. Czerwona smuga
uczuć płynie, skostniałe ciało zamrożone wspomnieniami duszy.
Mogliśmy mieć wszystko, nie mamy
nic. Nie ma już nas. Są rany leczone
alkoholem, posypywane solą Twojej
obojętności.
|
|
|
|