 |
|
Wokół mnie białe ściany i puste plany,
obiecaliśmy sobie wszechświat
Nie słowami, obiecały nam to nasze serca
I oczy, które rozumiały niewerbalny przekaz.
|
|
 |
|
Jedyna droga do przemian to przestać bać się wyzwań.
|
|
 |
|
Wśród zgiełku i szumu, prawda boli i tak.
|
|
 |
|
Chcesz, czy nie chcesz musisz dawać radę.
|
|
 |
|
Gówno mnie obchodzi czego chcą ludzie
Do tego gdzie jesteśmy doszliśmy w wielkim trudzie.
|
|
 |
|
Ten zbiera plony kto jest szalony, by siać na ugór.
|
|
 |
|
Cały czas się znamy, lecz to już nie to,
Dziś już nie rozmawiamy godzinami przez telefon.
|
|
 |
|
Ten dzień minie i wszystko przejdzie mi
Ale dziś dosyć mam, chcę gdzieś wreszcie wyjść. /Pezet
|
|
 |
|
W lustrze widzę jakiegoś odmieńca
Wszędzie sińce, a ręce i palce
dają do myślenia jak krew w umywalce. /Pezet
|
|
 |
|
Dlaczego rozmowa po ciemku jest łatwiejsza? Może dlatego, że nasze słowa odpływają w mrok i przestają już do nas należeć, tak że nie obawiamy się żadnych następstw. Słowa wypowiedziane w pełnym świetle są wyraźne i jednoznaczne i nie ma przed nimi ucieczki. Słowa wypowiadane w ciemności grzęzną w połowie drogi między jawą a snem i rano są już zapomniane.
|
|
 |
|
Udawanie, udawanie, udawanie. Jakże częste zjawisko. Niby go nie lubimy. Zdecydowanie, nie lubimy. Gdy ktoś mi przeszkadza, a raczej jego zachowanie. Udaję. Udaję, że wszystkie zbędne słowa, które wypowiada, mi nie przeszkadzają. Nie wszczynam kłótni, nie komentuję. Siedzę cicho. Udaję.
A wewnątrz mnie wojna.
|
|
 |
|
Pewnego dnia mnie znienawidzisz, nie wiem ile czasu zostało, ale wiem, że to się stanie.
|
|
|
|