 |
|
Kleczac nad Nim, zanosila sie placzem, krzyczala w glos, ze nie pozwoli mu tak odejsc. Nie teraz. Caly czas powtarzala sobie, ze wszystko bedzie dobrze. Mocno scisnal jej dlon i popatrzyl w jej brazowe, zaszklone oczy. Puscil jej dlon, a z jej ust wydostal sie przerazajacy krzyk..
|
|
 |
|
" Czasem trzeba z zycia zniknac, zeby zyc. Czasem siebie w glab przeniknac, zeby zyc. By na nowo umiec dostrzec, co sie ma. Zycie przeciez taka krotka chwile trwa. "
|
|
 |
|
Napewno znasz takie noce, ten destrukcyjny moment, w ktorym kazda mysl wazy grubo ponad tone.
|
|
 |
|
Dwie rzeczy moge powiedziec z reka na sercu. Pierwsza - ze Go kocham. Druga - ze nie powinnam.
|
|
 |
|
Bedziesz trzymala Go za reke, ale to ja pierwsza tulilam Jego dlon. Bedziesz z Nim szla przez miasto, ale ludzie beda moja postac pamietac. Bedzie Mu smutno, bedziesz Go pocieszac, ale bedzie pamietal, jak ja to robilam. Przedstawi Cie swojej rodzinie, ale oni beda pamietac moment, gdy mnie poznali. Bedziesz calowac Jego cialo, ale On wspomni, gdy ja to robilam. Bedziesz Go bardzo mocno kochac, ale to ja pierwsza oddalam mu serce i dusze. Bedziesz probowala zrobic cos oryginalnego, ale to ja kiedys sie dla Niego pocielam. Bedzie patrzyl w Twoje oczy, ale przypomni sobie moje. Bedzie czul Twoj zapach, ale podswiadomie poczuje moje perfumy. Nie wymazesz mnie z Jego wspomnien..
|
|
 |
|
Wiedzialam tylko, ze musze zyc dalej, ze musze byc silna i musze sie usmiechac, bo nikogo nie obchodzi, ze posypal mi sie swiat.
|
|
 |
|
Dopiero kiedy zostawil mnie sama, przekonalam sie, jak naprawde wyglada nic.
|
|
 |
|
Mozesz krzyczec, plakac, a nawet rzucac sie pod pociag. Swiat i tak Cie oleje. Podsunie kieliszek, slodko usmiechnie i wyszepcze falszywe " dasz rade " .
|
|
 |
|
Czekasz z dnia na dzien. Myslisz, ze kiedys pojawi sie ktos, kto pomoze zapomniec, otrzec plynace lzy, poskleja zlamane serce. Wierzysz, ze bedzie taki czas, kiedy znow czyjas obecnosc bedzie wywolywala usmiech na Twojej twarzy. Czekasz z nadzieja na lepsze jutro. Ale tak naprawde liczysz na to, ze On jeszcze kiedys wroci.
|
|
 |
|
A dzis ?
Dzis moge Ci pokazac wymowny komunikat pod postacia srodkowego palca.
|
|
 |
|
Bo czasem trzeba sie usmiechnac. Tak mimo wszystko. Sprobowac na nowo zyc. Przestac zyc w klatce zbudowanej z mieszanki wspomnien i niespelnionych marzen. Dac z siebie wszystko, dla siebie i tych, ktorzy naszego usmiechu sa warci.
|
|
 |
|
W placzu najzabawniejsze jest to, ze jedyna osoba, ktora moze Cie pocieszyc jest ta, przez ktora placzesz.
|
|
|
|