 |
nie jest tak, że możesz mieć mnie na jakiś czas,
na jakiś czas porzucić, po czasie znowu mnie brać.
|
|
 |
nie moja wina
że kolejna łza spływa, to tylko to co jest w środku
to takie serduszko, biło dla Ciebie od początku
|
|
 |
żyjąc by umrzeć, chcę umierać ze szczęścia.
|
|
 |
czułem, że czujesz to co ja, może się mylę.
czułem tak, gdy spojrzeniami spotkaliśmy się przez chwilę.
|
|
 |
może też stajesz do walki, ale upadasz na deski, może czujesz to co ja i za czymś tęsknisz. wszystkie myśli i uczucia, których nie masz gdzie pomieścić i nie możesz znieść ich, masz dosyć substytutów, może możesz iść ze mną za rękę i skończyć na bruku.
|
|
 |
muszę mieć serce w głowie, mówią, lecz czy mówią prawdę? nie wiem co to rozsądek, tylko emocje mówią prawdę dla mnie.
|
|
 |
nie ma już bohaterów, teraz królem jest błazen. teraz jest cool, luźno, super, bomba. zniszczono powagę.
|
|
 |
nawet jeśli milczę, gdy trzeba krzyczeć, nawet kiedy krzyczę, gdy powinienem milczeć, sumienie da mi znać. popiół mam zawsze przy sobie i nie musisz mi pomagać, sam wysypię go na głowę.
|
|
 |
tysiące chwil, marzeń, myśli i uczuć. miliony obietnic, wersów, resztki tuszu.
|
|
 |
chciałem żebyś była szczęśliwa, ale ze mną. żebyś dzieliła tą codzienność.
|
|
 |
bo, wszystko przed Tobą i wszystko przede mną, a nie wystarczy słowo, by coś wiedzieć tu na pewno.
|
|
 |
wezmę oddech, przetnę aortę Tobie, bo wole żebyś nie istniał niż żył obok mnie.
|
|
|
|