 |
W pewnym momencie wszystko runęło, jak domek z kart, wszystko stało się nieważne, przestałam istnieć, bo ty odeszłeś.
|
|
 |
przytul mnie za każdym razem kiedy mrugnę
|
|
 |
nieważne jak bardzo trudne jest życie, nie traćcie nadziei.
|
|
 |
czasem sama się dziwię że umiem wymyślić takie
rzeczy, a nie umiem poradzić sobie z życiem.
|
|
 |
po co się kłócić, skoro można się całować?
|
|
 |
wydaję mi się, że im więcej rozmawialiśmy tym
mniej miałam Ci do powiedzenia.
|
|
 |
i jedyne czego pragnę, to Twojego aktywnego u-
działu w moim życiu codziennym.
|
|
 |
tak niewyobrażalnie wiele dla mnie znaczysz
|
|
 |
spójrz w jej zapłakane oczy, przytul i nie pozwól więcej cierpieć.
|
|
 |
chętnie zapukałabym do Twoich drzwi z prośbą,
byś nie stracił mnie do końca
|
|
 |
usta zamykają się wtedy, gdy mają do powiedzenia coś ważnego.
|
|
 |
zdaję sobie sprawę z tego, że to co było między
nami, było złożone bardziej niż origami.
|
|
|
|