 |
|
stajesz przed lustrem i nie wiesz kim jesteś. widzisz tylko bladą twarz po której spływa jakaś ciecz, już dawno zapomniałeś jak się nazywa, już dawno stała się normalnością. patrzysz na ręce, z których spływają potoki krwi i zastanawiasz się czy wczoraj nie były większe. opierasz głowę o ścianę i czujesz ten pulsujący ból, nie serce, ból. zaciskasz zęby i z ogromnym krzykiem, znowu uderzasz w ścianę.
|
|
 |
|
nie mam potrzeby zrobienia cokolwiek, nie mam potrzeby mówienia cokolwiek, nie mam potrzeby udawania jak to jest spoko i zajebiście. nie chcę nic wiedzieć. chcę wcisnąć pauzę i odpocząć od tego szaleństwa, od tego zgiełku, od nadmiaru uczuć, nadmiaru cierpienia.
|
|
 |
|
Nadciąga, ten bit co tak nas wciąga
Nadciągam, a ja płynę na fali
Nadciąga, daje kopa jak dym z bonga
Nadciągaaaam ! ;)
|
|
 |
|
mówiąc do ciebie 'szmato' obrażam przediot, który niczemu nie zawinił.
|
|
 |
|
i chyba zrobie pieprzoną zrzutę na jakąś broń atomową, zbiorę w jednym miejscu wszystkich fałszywych i zakłamanych farmazonów i wyrzucę gdzieś w kosmos. przeliteruję to bardzo dosadnie: W Y P I E R D A L A Ć na inną galaktykę.
|
|
 |
|
- zaczyna się wiosna wiesz co to oznacza? - systematyczne golenie nóg i okolic bikini? nienawidzę tego... - miłość w powietrzu! - nie znam tego składnika powietrza...
|
|
 |
|
bo jak śmierć potężna jest miłość
|
|
 |
|
Miłość przyjdzie do Ciebie, gdy nauczysz się żyć bez niej.
|
|
 |
|
Tylko ON potrafi dać mi tyle szczęścia
|
|
 |
|
nie powiem , że tęsknię . nie wypada .
|
|
 |
|
lubię ten stan, kiedy nie widać światła w lodówce, bo jest pełna
|
|
|
|