Gdy mówił, ja słuchałam cały czas.
Ciągle mało mi było jego słów.
Wciąż patrzył na mnie tak, jak jeszcze nikt.
Chciałam tak wiecznie trwać.
Mogłabym dla niego tylko żyć.
Ten, kto chce być, jest.
Nie przejmuje się czasem, napiętym harmonogramem, lenistwem, zmęczeniem, kilometrami i wszystkimi innymi przeszkodami, które napotka.
Ten, kto chce być, jest.
Nie czyń sobie wyrzutów sumienia, że upokorzyłaś się dla miłości, że zdarłaś z siebie kilka warstw godności, bo twoja miłość i tęsknota były silniejsze niż duma. To świadczy tylko o tym, że potrafisz kochać poza granice swojego egoizmu - on może ci tylko zazdrościć.