 |
|
ęsknie ? to miałoby wyrazić jak cholernie mi Cię brakuje ?
|
|
 |
|
... te momenty które trudno wybaczyc ; (
|
|
 |
|
To jest koniec chujowizny typu Mezo i Owal. Scena płonie sieje ogień jak koktajl Mołotowa, słowa to moja branża zarażam nimi jak sepsa. To jest wyższa szkoła a nie Akademia Pana Kleksa,
w naszych tekstach jest ta moc, która trzęsie głośnikami. Lojalność wobec ludzi nie pisany regulamin
to nie Benjamin Blümchen, ja na nim pierdolony Dumbo. Jestem Słoń skurwysynu to liryczny karambol.
|
|
 |
|
Rap z górnej półki.
To tłusty krążek.
To liryczny karambol :D
|
|
 |
|
daj to na full jade dalej ze ścierwem :D
|
|
 |
|
Dla jednych hip-hop to mata, dla innych nocny wagon.
Dla mnie to brudny rap i robienie krzywdy łachom.
|
|
 |
|
To są chore melodie, to czysty odjeb.
Reprezentuję godnie to co nosimy w godle.
|
|
 |
|
Jebać błaznów, którzy naszemu miastu wstyd przynieśli :)
|
|
 |
|
Więc zanim wykonasz ruch dobrze zastanów się nad nim,
bo każdy łyk powietrza może być twoim ostatnim
|
|
 |
|
Garść psychotropowych tablet i łyk zimnego Pilsa.
Ja przynoszę ci makabrę niczym Dusiciel z Hillside.
Mam w kieszeniach kable, nie zauważysz mnie w szarym tłumie.
W tym sezonie dłonie zacierają producenci trumien.
|
|
 |
|
Tworzę swą legendę, nie ważne czy się z tym zgodzisz,
na bitach tańczę jak we krwi każdy promil,
pot na skroni, nie zejdę z tej drogi, choćbym
sam miał nią iść, sam bez załogi.
|
|
 |
|
Jeszcze raz yo, na złość wszystkim niedowiarkom,
W momencie,gdy prawda dla gry znika jak moralność,
Dotarło? Nie warto kminić wśród debili,
I w chuju mam tych, którzy postawili na mnie krzyżyk :)
|
|
|
|