 |
-skoczysz ze mną na drinka? – nie. – czemu nie? –czemu nie? Bo jestem dla ciebie za ładna. Bo dziwnie wyglądasz. Bo już tutaj czuję twoje gacie. Ale głównie dlatego, że prędzej wylizałabym wysmarowany gównem zad martwego konia z AIDS niż nawet rozważyła możliwość dotknięcia twojego żylastego, zaropiałego, ohydnego, sflaczałego obrzezanego, cuchnącego, walącego łoniakami fiuta, jasne? / skins, hahh
|
|
 |
-Zajebiście chcę cię pocałować, ale nie mogę . -To czemu jebiesz mi w głowie?! -Franky przestań, mam tak samo najebane jak ty.
|
|
 |
nie masz do stracenia więcej, ponad to, co masz teraz!!!!!
|
|
 |
martwię się, uwierz że częściej się martwię.. częściej niż odpalam następną fajkę.
|
|
 |
może moglibyśmy być dla siebie wsparciem i mogłoby być dobrze i mogłoby być fajnie.
|
|
 |
mówię Ci "nie" - to słowo nie ma wiele znaczeń, więc dlaczego odbierasz je inaczej?
|
|
 |
zbyt wiele tracimy, zbyt wcześnie żyjąc dla kogoś
|
|
 |
Tylko mi ziomek powiedz, gdzie naboje i klamka. Odpalę blanta z ranka, bo pierdole świat cały. Jedno jest pewne, nigdy nie odbierze mi wiary. Za bardzo wierze, stary, w siebie, jak egoista, bo wierzyłem raz w kogoś i ta wiara już prysła. [Z.B.U.K.U]
|
|
 |
Zawiodłem się na kimś na kimś bardzo bliskim, na kimś takim niby mogłem polegać bez przerwy, w stu procentach pewna sytuacja uśpione nerwy. Super relaks uśpiona czujność nie wiedziałem, że z dnia na dzień ta budowla może runąć, od tak porostu runąć koniec i kropka. [ONAR]
|
|
 |
Nagle teraz jestem spoko, szczerze, to chuj Ci w dumę! [SULIN]
|
|
 |
Bo łączyło nas więcej niż przyjaźń i piwo [BONSON]
|
|
 |
Po co to wszystko, może lepiej jak odejdziesz? Ale nie, w sumie zostań i się nie kręć. [BONSON]
|
|
|
|