 |
|
bo to właśnie Ty jesteś powodem, przez którego wpadam w nałóg.. z nerwów, że nie mogę Cię już mieć przy sobie. to wszystko Twoja wina. myślisz, że czemu chodzę roztrzęsiona? czemu każdego dnia proponuje piwo? nie wspominając przy tym o papierosach, które pale jeden za drugim by choć na chwile odgonić myśl o Tobie..| gazowana
|
|
 |
|
kąciki ust uniesione ku górze. | endoftime.
|
|
 |
|
słucham jednej piosenki w kółko, aż chce mi się nią rzygać.
|
|
 |
|
Jeśli nie jesteś mój, nie jesteś nikogo, rozumiesz? [wyginaj]
|
|
 |
|
i chcę Cię tak samo jak wcześniej, tylko sto razy mocniej. | gazowana
|
|
 |
|
mam kontuzje.. uczuć. | gazowana
|
|
 |
|
i nieważne jest w to, czy wierzysz w miłość. ważne jest to, że ona mimo wszystko nadal wierzy w Ciebie i to, że któregoś dnia zapuka Ci do serca. wtedy nie będziesz w stanie się oprzeć, a wiara powróci z pełną siłą. | gazowana
|
|
 |
|
gorącymi palcami naznaczał swój teren na moim zmarzniętym ciele.
|
|
 |
|
Zdejmij koszule, pocałuje Cię w serce. [?]
|
|
 |
|
czasami kłamię, kiedy pytasz, czy jest dobrze
|
|
 |
|
jeśli będzie Ci na mnie zależało, sam znajdziesz do mnie drogę.
|
|
|
|