 |
|
Nie wiedziałam gdzie patrzeć, ani jak ułożyć ręce, gdy czekoladowymi oczami wędrował po całym moim ciele.
|
|
 |
|
Jest specyficzny. Rozpierdolony emocjonalnie, i wciąż muszę wyciągać go z dnia, chociaż nie wiem po co, przecież za chwilę znów upada, a ja za nim rzecz jasna. I nie mogę go nauczyć,że warzywa w kanapkach kładzie się na samym wierzchu a cytrynę do herbaty wrzuca po zalaniu wrzątkiem. Wczoraj czułam,że jestem całym jego światem i schronem od codzienności, dziś wpędził mnie w świadomość bezsilności. Chcę go mieć a jednocześnie z powodu egoizmu boję się tego. Zaczynam dobrowolnie się niszczyć, tylko dla tego,żeby uchronić od zniszczenia jego. Chyba nie można upaść niżej. / nerv
|
|
 |
|
Ludzie, którzy kiedyś odgrywali wielką rolę w Twoim życiu będą dla Ciebie coraz mniej ważni, aż w końcu znikną i przestaniesz się nimi przejmować.
|
|
 |
|
Plotki gonią plotki, taka branża. A ja chuj wbijam w branżę, skoro sam się nie ogarniam już. / ♥
|
|
 |
|
Potem znów powiem Ci, że możesz mi ufać. I to nie jest tak, że już nie lubię Cię słuchać
|
|
 |
|
Nie powiedziałeś tego w ryj, więc nie powiedziałeś nic.
|
|
 |
|
Nie myśl za dużo, bo stworzysz problem, którego chwilę temu nie było.
|
|
 |
|
Można milczeć i milczeniem kogoś ranić.
|
|
 |
|
Żyję w świecie tchórzy, którzy zamiast stawić czoła problemom, zapijają je litrami wódki.
|
|
 |
|
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuję Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.
|
|
|
|