 |
bo kiedy ledwie się pozbieram znów czekam kiedy to zrobisz.
|
|
 |
i chociaż wiem że kłamiesz, znów nie mam sił by się bronić.
|
|
 |
zakochana w nadziei jaką daje jej on gubi się w myślach które nazywa swoim bagnem, czasem płacze z bezsilności spowodowaną miłością do niego.
|
|
 |
- cześć mogę potrzymać twoją rękę? - po co? - bo masz ładny sweter i nie chce się z nim rozstawać, perfumy też masz ładne i zresztą cały jesteś niczemu sobie więc może chcesz spędzić ze mną resztę życia.
|
|
 |
i mam nadzieje że kiedyś zatęsknisz za mną, za moim dotykiem, zapachem, szeptem, a nawet za głupim gadaniem które i tak nie miało sensu ja będę czekać przynajmniej do jakiegoś momentu.
|
|
 |
moje czekanie na wiadomość jest bezcelowe, ale i tak czekam bo może jednak napiszesz.
|
|
 |
Kaleczą się i dręczą milczeniem i słowami jakby mieli przed sobą jeszcze jedno życie.
|
|
 |
Może chodzi o wszystko, co wydarzyło się obok. O skutki uboczne. Wrażenia dodane w promocji.
|
|
 |
Zastanawiałam się, jak wiele razy wybaczamy komuś tylko dlatego, że nie chcemy go stracić, nawet jeśli ten ktoś nie zasługuje na nasze przebaczenie.
|
|
 |
Wtedy jednak nic nie rozumiałem. Nie rozumiałem, że mogę skrzywdzić kogoś tak straszliwie, że osoba ta już nigdy nie dojdzie do siebie. Że można, po prostu żyjąc, zranić inną istotę tak bardzo, że rana ta już nigdy się nie zagoi.
|
|
 |
Umiałeś zabić wszystko to, co było we mnie dobre.
|
|
|
|