 |
|
moje serce kocha, więc nie mów, że jest niczyje.
|
|
 |
|
patrzyłam na niego sklejonymi od łez rzęsami. - jeśli odejdziesz, mój świat bez Ciebie runie - wyszlochałam. - jesteś moim początkiem, moją podporą - kontynuowałam, a on ciągle milczał. kurczowo złapałam się jego prawej dłoni. - nie odchodź, nie po tym, co przeżyliśmy - zawahał się i wziął mnie w swoje ramiona. zrozumiał, że nikt nie jest w stanie dać mu tak wiele. oddałam mu całe swoje serce.
|
|
 |
|
paliłam kilka paczek papierosów dziennie, jedna po drugiej. nie byłam w stanie wytrzymać kolejnych dni bez jego obecności. zatruł moje serce. i chyba nigdy nie sądził, że przyczyni się także do zatrucia moich płuc.
|
|
 |
|
potrafisz jeszcze kochać, tak jak wtedy?
|
|
 |
|
nie zwlekaj, to tak drażni.
|
|
 |
|
do pełni szczęścia potrzebne są tylko trzy rzeczy : miłość, przyjaźń i wódka.
|
|
 |
|
notoryczne wołanie o miłość.
|
|
 |
|
nie umiem Cię nie kochać. tak mnie zaprogramowano.
|
|
 |
|
i karcę sama siebie, za to jaka głupia potrafię być. mimo tego całego gówna jakie mi sprawiłeś, tych kłamstw i łez, nie umiem Cię nie kochać. i naiwnie łudzę się, że przejrzysz na oczy w odpowiednią porę.
|
|
 |
|
nie martw się, mi będzie zależeć podwójnie. za nas oboje.
|
|
|
|