 |
ciągle stoję tu pośród fałszerzy i błaznów, których umysł jest sztuczny jak miłość z gimnazjum, i choć wiele jest nas tu, to szanse są nikłe, bo ból i nienawiść z tąd nigdy nie zniknie
|
|
 |
kocham jak patrzy, chociaż nie robi wyznań to trzyma za rękę jak prawdziwy mężczyzna,
|
|
 |
miałem kumpla chyba nawet przyjaciela, dziś gdy widzę jego pysk to centralnie chuj mnie strzela
|
|
 |
a Ty co możesz powiedzieć, skoro dawno wyszło na jaw kto ciągle udawał, no a kto się kurwa starał?!
|
|
 |
i choć życie nauczyło mnie tłumić emocje, zabiłeś coś we mnie już czasu nie cofniesz
|
|
 |
baw się nimi, bo oni bawią się Tobą, zasada numer jeden - NIECH ONI SIĘ PIERDOLĄ
|
|
 |
w środku gnije, Boże daj mi siłę bym wierzył bo zwątpiłem l Sitek
|
|
 |
"Wiadomo, że nikt nie chcę być samotny, jak zachowujesz się gdy są przy Tobie ziomki, to o miłości, która trzyma nas w jedności, my dzięki współpracy mamy wiele możliwości."
|
|
 |
''codziennie liczę kroki, liczę tępej nocy czas, Wyobrażam sobie Ciebie, wyobrażam sobie nas.''
|
|
 |
''Pamiętam w szkole pierwsze wpadki, kiedy o byle gówno chcieli dzwonić do matki. To za krótki makijaż, to za krótka kiecka. Ale wyróżniać się lubiłam od małego dziecka.''
|
|
 |
''Tylko Ty, tak wiele Ci zawdzięczam, nie zostało mi już nic, tylko łzy i stare zdjęcia..''
|
|
 |
''Ej, przecież wiem, że tak samo myślisz, że nasz wspólny sen już wkrótce się ziści.. I odejdzie w cień wszystko czego się baliśmy, więc patrzymy na kalendarz z myślą, że to tylko liczby.''
|
|
|
|