 |
|
i odpycha nas w nas nawzajem gdzieś to samo co nas przyciągało i to było za mało
|
|
 |
|
ta iskra chyba znikła, magia prysła
|
|
 |
|
przypominam sobie, jak lubiłem się ciebie domyślać
|
|
 |
|
myląc brak słów z całkowitym zrozumieniem
|
|
 |
|
widzę w twojej twarzy że ktoś cię wcześniej mocno zranił
|
|
 |
|
chyba chce lecz wybacz wiesz trochę się boję
|
|
 |
|
zazwyczaj to zaczyna się przypadkiem
|
|
 |
|
I jak mocno chcemy możemy wszystko dziś, teraz, od zera. Dotknąć snów, żyć, krok po kroku iść do nieba.
|
|
 |
|
mam nadzieję że twoje sumienie cię zeżre i nie będziesz mógł oddychać beze mnie.
|
|
 |
|
nie pytaj mnie, czy to ma sens, podobno wszystko po coś jest.
|
|
 |
|
przytul tak mocno,aż poczujesz łomot łamanych żeber.
|
|
|
|