 |
|
Już trochę za późno na Twój powrót, mówiąc, że to tylko pomyłka, myśląc, że wybaczę Ci ot tak. Jeśli myślałeś, że będę na Ciebie czekać, to źle myślałeś.
|
|
 |
|
wciąż nie mogę się od Ciebie uwolnić.
|
|
 |
|
Bo wiem jak to rani, kiedy stracisz kogoś, kogo pragniesz.
|
|
 |
|
On tego nie chce, nie tak, jak Ty tego chcesz. Intrygi i oszustwa, dziewczyno, dlaczego marnujesz swój czas? Przecież wiesz, że on nie jest w porządku.
|
|
 |
|
Myślałam, że dostrzegłam w Tobie potencjał, chyba właśnie to uczyniło mnie niemądrą.
|
|
 |
|
Przyszłam tylko po to, by się przekonać co byś zrobił, gdybym dała Ci szansę, by wszystko naprawić...
|
|
 |
|
Nie mogę spać, nie mogę oddychać, kiedy Twój cień jest nade mną. Nie chcę wyjść na głupią w Twoich oczach, kiedy wszystko, co mieliśmy, było zbudowane na kłamstwach.
|
|
 |
|
Nie chcę czuć się w sposób w jaki się czuję, chcę tylko być tutaj z Tobą, nie chcę widzieć nas oddzielnie.
Chcę Ci powiedzieć prosto z mego serca- tęsknię za Tobą...
|
|
 |
|
All I ever wanted was to make you mine.
|
|
 |
|
Zapomnij o tamtej i prochach. — Bonson
|
|
 |
|
Mogę zabić. Nie potrafię zdradzić. Nie realne go porwać. Nie wierzę, że kłamałeś. Nie umiałbyś tak zranić. Wódki w sklepie nie brakuje, kolejne plany na upojną nockę snuje. Woreczek pełen białego uśmiechu, a me myśli pełne grzechu. Mam w głowie myśli dziwne. Pewnie nie wierzyłeś, że tak mnie skrzywdziłeś. Skończyło się na planach, twoich banałach. Nie wiem czy na prawdę tego chciałeś, skoro tak to odwołałeś. Prawdy powiedzieć nie umiałeś, może odwagi nie miałeś, może faktycznie tego chciałeś. — melancolie
|
|
|
|