 |
|
Odchodziła w zamierzonym pośpiechu. Wymyśliła sobie, że tak będzie mniej boleć. Albo jeśli nie mniej, to przynajmniej krócej. Dała sobie dziesięć minut, żeby zatrzeć ślady po największej miłości swojego życia...
|
|
 |
|
Nie, nie. On już nie jest mój... właściwie nigdy nie był. Może go sobie pani zabrać. Mogę pani też powiedzieć jaki będzie wobec pani. Będzie szaleńczo niby-kochał, potem zacznie kłamać, a na końcu zdradzi. Sama to pani odkryje.
|
|
 |
|
To nic, że cierpiałam przez Ciebie 4 długie lata, że przez te 4 długie lata spałam tylko w co drugą noc, jeśli Ty miałeś dobry humor i potrafiłeś zachować się jak mężczyzna. To nic, że przez 4 długie lata czekałam na nasze umówione spotkania, które najczęściej się nie odbywały, bo Ty 'zapominałeś', i nic, że przez te 4 długie lata nie potrafiłam przestać Cię kochać. To nic, że te 4 długie lata właśnie minęły.
|
|
 |
|
kochany. nie jestem już pewna twojego imienia. wybaczam ci, że byłeś i że wiele poprzednich poranków miało smak twojego spojrzenia, którego już nigdy nie zobaczę. twoja dawna. zapomniana.
|
|
 |
|
Tłumaczenie Tobie co to uczciwość jest co najmniej tak bezsensowne,
jak jedzenie zupy widelcem.
|
|
 |
|
myślałam, że łatwo cię stamtąd wyrzucę. ale tak nie było.
wkopałeś się jak kleszcz. dokonałeś inwazji w moich snach, poplątałeś mi marzenia. zamieniłeś moje noce w bezsenne, pełne pożądania.
|
|
 |
|
Pamiętała że ja kochał. Tego się nie zapomina.
Nie zapomina sie też odrzucenia.
|
|
 |
|
najlepsze, co możesz zrobić, to znaleźć kogoś,
kto kocha cię taką, jaką jesteś.
W dobrym czy złym nastroju, ładną czy brzydką,
przystojną, jaka byś nie była.
Właściwa osoba nadal będzie uważała,że z dup.y świeci ci słońce.
|
|
 |
|
Bo ona miała głowę pełną marzeń i ambicji, które dzień po dniu realizowała nie zważając na trudności.
|
|
 |
|
Miłość jest niesamowita. Ona nie wymaga odpowiedzi,nie zadaje pytań...
|
|
 |
|
Jego już nie ma i wolałabyś myśleć, że ci się śnił.
Teraz chcesz go z powrotem, a przecież był.
|
|
 |
|
'234356664689632 rzeczy do zrobienia, a zero ochoty, ale jakoś sobie poradzę, zawsze sobie radzę, a, że wychodzi z tego chuj, to inna sprawa.
|
|
|
|