 |
W tle mocne bity, na stole pełno wielo procentowych alkoholi, wielka chmura dymu od jarania i Oni, przyjaciele, tak na prawdę jedyna rzecz, która w życiu tak bardzo mnie cieszy, ich uśmiechnięte mordy mówiące 'Nie łam się, będzie dobrze', tylko oni mi zostali. Nie wiem co zrobiłbym bez nich, nie zamieniłbym ich na nikogo innego.
|
|
 |
Nie wiem za co mam przeraszać za to, że kocham, że jestem przy Tobie, czy za to, że mimo tej pojebanej sytuacji która nas zastała, ja ciągle się staram o to by było Ci dobrze. Powiedz, bo na prawdę się pogubiłem.
|
|
 |
Sorry , że tak rzadko dodaje wpisy czasu brak ; c
|
|
 |
Usiądź spokojnie z kubkiem gorącego kakao, weź do ręki album ze zdjęciami, i przypomnij sobie o mnie. O tej zwariowanej wakacyjnej miłości, o tym jak byliśmy blisko siebie i uśmiechnij się, chodź raz uśmiechnij się z mojego powodu.
|
|
 |
Ich spojrzenia stawały się coraz bliższe, usta prawie stykały się ze sobą, a ciało dotykało ciała. Stało się, zakochali się w sobie bez opamiętania. Nie wiedzieli co robią, powoli zaczynali się uzależniać, uważali to za szaleństwo ale też za coś bardzo ważnego. Kochali to uczucie.
|
|
 |
osiedle, widok z ostatniego piętra, a konkretnie to siedziała po turecku na dachu, trzymała kubek gorącego mleka między nogami. zapalając papierosa wcale nie myślała o nim, tylko o jego zielonym spojrzeniu / isiak
|
|
 |
' Jeśli kochasz, pozwól odejść ' znasz to ? ja Ci pozwalam.
|
|
 |
Ona postawiła go w trudnej sytuacji. Kazała wybierać między nią a przyjaciółką, był bezradny. Jak mógł zrezygnować z przyjaciółki, która tak naprawdę bardzo mu w życiu pomogła, zawsze jest kiedy jej potrzebuję po prostu traktuje ją jak siostrę. A z dziewczyny ? z osoby, którą tak bardzo kocha, którą uwielbia dla której był wstanie oddać życie. Nie wiedział co ma zrobić.
|
|
 |
Głupio mi, zakochałem się w niej mimo
iż kocham Ciebie. Niestety dwóch osób
nie mogę kochać. Obiecuję że prócz niej
nie będzie nikogo więcej.
|
|
|
|