 |
|
tamtej banalnej nocy, przy banalnym tanim winie i banalnych wyznaniach bełkotanych niepewnie, wszystko się zaczęło. to przykre - skończyło się na banalnym chodniku, z banalnym krzykiem, bo nie ogarnialiśmy tej cholernej, BANALNEJ miłości.
|
|
 |
|
mam ochotę się zwyczajnie rozpaść. przy ulubionym kawałku, wtulając się w ukochaną, ciepłą pościel, czytając raz jeszcze ulubiony cytat z książki, rozłożyć się na maciupeńkie elementy. następnie przy sklejaniu zapomnieć dodać do siebie tej cholernej tęsknoty za przeszłością i wszechogarniającej pustki, które ostatnio ewidentnie uzależniły się od wpadania do mnie bez zapowiedzi, tak na pogaduchy i kawę.
|
|
 |
|
spakuję to wszystko - każdą z książek, nawet te, które mają dla mnie sentymentalne wartości, płyty ulubionych raperów, bluzy wręcz wpasowane już w moje ciało. wciskając to w kartonowe pudło, schowam całą swoją przeszłość na dno szafy. po co? by przywitać się z przyszłością i wpuścić Cię do swojego serca, tak, żebyś przypadkiem nie narzekał na brak miejsca. tak, jestem jedną z tych idiotek, które zapominają o wszystkim, co było niegdyś ważne - dla jednego wariata. dla cudnego 'kocham'.
|
|
 |
|
uwielbiam, jak doszukuje się na poszczególnych częściach mojego ciała łaskotek, a nie odnajdując ich zrezygnowany rzuca, że to nie fair. jak udaje obrażonego, a mimo wszystko wciąż trzyma mnie za rękę. jak patrzy na mnie kątem oka, nieznacznie się przybliżając i oznajmia, iż całus w formie przeprosin byłby idealny.
|
|
 |
|
Twa objętość do mnie niszczy mnie doszczętnie / cagna.
|
|
 |
|
Nikt nie wie jaka naprawdę jestem,nikt. codziennie ze łzami w oczach spoglądam na szczęśliwych ludzi przechodzących obok mnie. nie mam takiej osoby abym opowiedziała jej doszczętnie wszystko o moim życiu. nigdy jej nie było i nigdy nie będzie. chcesz wiedzieć czemu ? bo wszyscy są fałszywymi ludźmi i na zawsze nimi pozostaną / cagna.
|
|
 |
|
Sylwester , gdy zegar wybił 00.00 wszyscy wyszli na rynek aby oglądać fajerwerki .wtedy wyszłam z butelką wina w ręce i usiadłam na ławce aby powspominać wydarzenia z przeszłego roku. pamiętam wszystko jakby to było pięć minut temu,wszystkie zauroczenia,przyjaźń,która prysła na zawsze i to jak byłam cholernie szczęśliwa z nimi a teraz sama świętuje sylwestra i życzę sobie takiego pięknego roku jakiego miałam wcześniej. / cagna.
|
|
 |
|
Nigdy nic między nami nie było i wiem że nic nie będzie. łudzę się od półtora roku że może jednak zauważysz mnie z innej strony niż 'koleżanka'. gdy przechodzisz odwracam wzrok bo nie chce żebyś spojrzał na mnie tymi oczami a ja wtedy wszystko powiem. o nie ! jestem twarda , próbuje być / cagna.
|
|
 |
|
musnął moje wargi. - a Twoje serce, jest do wzięcia? - zapytał z uśmiechem na ustach mocniej ściskając moją dłoń. czekając na odpowiedź, wplótł swoje palce pomiędzy moje. przybliżył się jeszcze bardziej. - w sumie to nie jest. już je sprawnie zdobyłeś.
|
|
 |
|
nie chcę nie wiadomo czego. nie chcę Bóg wie jakich niespodzianek, bo w sumie to wystarczają mi Jego fazy, kiedy oznajmia mi, że lubi chemię. pasują mi te wieczory - z książką od angielskiego, zapachem naleśników smażonych przez mamę i kolejnymi wersami Chady wydobywającymi się z głośników uderzając następnie o moją duszę.
|
|
 |
|
Pierdolę, więcej nie kocham. /stalinowa
|
|
 |
|
- Jak tam? - Pozytywnie, miło, słodko, radośnie, szczęśliwie, optymistycznie, kolorowo, czarująco, fascynująco, niesamowicie, pięknie, bajecznie, doskonale, zachwycająco, najfajniej na świecie. - Serio? - Nie.
|
|
|
|