 |
|
program antywirusowy do serca, proszę.
|
|
 |
|
zabrał mnie ze sobą, choć wiedział, że powinnam iść w przeciwną stronę. odciągnął od marzeń, pasji, ulubionych smaków, książek, filmów, przyzwyczajeń. zabrał mnie do swojego świata, gdzie w powietrzu kłębiła się woń spalanego tytoniu, a po kątach walali się zapici goście. nie chciał, lecz nieugięcie we łzach dalej prosiłam o Jego obecność.
|
|
 |
|
karcące spojrzenie nauczycieli, urywane wzdychania rodziców, oraz reszty rodziny. zapewnienia, że tak tylko zniszczę sobie życie i przypuszczenia, iż się pogubiłam. zapewne woleliby jakiegoś poukładanego faceta, który ogarnie mnie już na początku vixy, po czym do samego końca bezustannie będzie zabierał mi każdego szluga, czy piwo, jakie wpadną mi w ręce. moje serce? może uzależniło się od nikotyny, może od silnej woni Jego perfum - bez różnicy. był fundamentem na którym budowałam życie.
|
|
 |
|
"Kiedyś było inaczej, zapamiętam dobre chwile, porażkami się nie przejmę, chociaż było ich tyle..."/18L
|
|
 |
|
- Ja pierdole!
- Kurwa, nie przeklinaj!
|
|
 |
|
Kurna mam Plusika jeszcze przez 3 dni -,-
|
|
 |
|
Znowu zamiast 'lekcja' napisała 'miłość', w temacie wpisała jego imię, a dzisiejszą datę zamieniła z datą ich ostatniego pisania. Znowu zaczęła jej doskwierać niewyobrażalna tęsknota. Znowu przyłapała się na tym, że nie potrafi wytrzymać nawet sekundy bez myślenia o jego osobie.
|
|
 |
|
Faceci - rozkmiń, kurwa typów.
|
|
 |
|
8 planet, 204 kraje, 809 wysp, 7 mórz, 6 bilionów ludzi, a ja jestem singielką.
|
|
 |
|
Dlaczego wszystko zaczyna się pieprzyć, kiedy dochodzimy do wniosku, że jesteśmy szczęśliwi?
|
|
 |
|
Jestem tak cholernie zazdrosna, gdy jakaś inna przebywa z tobą, choć wcale nie jesteś mój.
|
|
|
|