 |
|
O! 16:16 - ON nie może przestać o mnie myśleć! Tak, jasne... nie oszukuj się, to Ty nie możesz przestać myśleć o Nim. Dlatego Jego imię jako pierwsze pojawia się w Twojej głowie, gdy widzisz te durne godziny. /stalinowa
|
|
 |
|
Goździkowa przypomina : na ból głowy amfetamina.
|
|
 |
|
Przeszkadza wam to, że w tym roku sylwester wypada w piątek trzynastego? /stalinowa
|
|
 |
|
Kocham to, kiedy cała klasa się z czegoś śmieje, koleżanka obok mnie najgłośniej, Ja nie wiem z czego, ale też się śmieję bo nie chcę wyjść na idiotkę i potem pytam się koleżanki: - Ej, z czego się śmiejemy? - Hahaha... nie wiem.
|
|
 |
|
Dzięki Tobie uśmiecham się do ekranu telefonu w drodze na przystanek, do szkoły, do domu. A ludzie tak dziwnie się patrzą. Jakby uśmiech był czymś nie codziennym.
|
|
 |
|
I znalazłam swoja Narnię, ale nie ma w niej żadnej czarownicy, a książę nosi szerokie spodnie i jest tysiąc razy bardziej przystojniejszy od Kaspiana.
|
|
 |
|
Chłopak założył się ze swoją dziewczyną że przez jeden dzień ona nie będzie się do niego odzywać... Tak jak by się nie znali. Lecz ona nie wiedziała, że on ma raka i to jego ostatni dzień. Na drugi dzień dziewczyna weszła do domu swojego chłopaka i zobaczyła go śpiącego na kanapie lecz gdy podeszła okazało się że on nie oddycha, zadzwoniła na pogotowie, mówiła do niego, a gdy zobaczyła, że obok niego leżała karteczka wzięła ją i przeczytała ''Udało Ci się skarbie, teraz musisz tak każdego dnia''.
|
|
 |
|
a w pamięć najbardziej zapadają ostatnie słowa,
|
|
 |
|
są ludzie ważni i ważniejsi.
|
|
 |
|
- pokaż. - polecił wyjmując mi z rąk stary album, kiedy właśnie układałam go, wraz z pozostałymi w szafce. wstałam z podłogi, a kiedy otwierał pierwszą stronę umiejscowiłam się na łóżku tuż za Nim, opierając bez słowa policzek o Jego szerokie plecy. - kto to? - zagadnął, jakby nieobecny, wskazując na jedną z pożółkłych fotografii. zadawał kolejne pytania, a ja automatycznie odpowiadałam, wplatając pomiędzy imiona i korzenie rodzinne, krótkie historie. w końcu przerwał tą rutynę. - chciałbym mieć coś takiego. jakąś pamiątkę, po babci, dziadku, i innych. - nie odpowiadałam czując jak bierze głęboki oddech, co było oznaką, iż nie skończył. - um, kicia, obiecaj mi, że za kilkanaście lat to ze swoim dzieciakiem będę tak siedział, omawiał zdjęcia, a gdy wskaże na Twoje pytając, co to za piękność, zaśmieję się, mówiąc, że jego mama. moja żona.
|
|
 |
|
nieistotny był czas, którego zabrakło. czas, który skończył się tak szybko, przeminął z kolejnym podmuchem jesiennego wiatru - nasz czas. piękne było to, że przez ten krótki moment, kochał mnie, że cień, który od dzieciaka podążał za moją osobą i pilnował na każdym kroku, w tamtej chwili zapomniał o całym świecie łącząc się z szarą plamą za Jego plecami. byliśmy razem, ot tak, splatając ze sobą nasze chaotyczne oddechy.
|
|
|
|