głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika cheril

kiedyś bujałaś się z Nimi . Myślałaś   że są przyjaciółmi   a teraz bujają się z innymi   ale bez Ciebie . Zlali na Ciebie   takie jest życie skarbie.

wezsiieogarnijx3 dodano: 15 listopada 2010

kiedyś bujałaś się z Nimi . Myślałaś , że są przyjaciółmi , a teraz bujają się z innymi , ale bez Ciebie . Zlali na Ciebie - takie jest życie skarbie.

małolata? jak ci mało   to sobie kurwa rozhuśtaj ! ..

wezsiieogarnijx3 dodano: 15 listopada 2010

małolata? jak ci mało , to sobie kurwa rozhuśtaj ! ..

Idąc przez park  słuchając dobrego bit'u   usłyszałam  że tutejsze kurewki mówią o mnie:   Patrzcie idzie ta nie fajna   podeszłam do nich i:' Może jestem nie fajna owszem  ale jestem zajebista  i odeszłam spokojnie a tamnte odprowadzały mnie wzorkiem .

wezsiieogarnijx3 dodano: 15 listopada 2010

Idąc przez park, słuchając dobrego bit'u , usłyszałam, że tutejsze kurewki mówią o mnie: "-Patrzcie idzie ta nie fajna", podeszłam do nich i:' Może jestem nie fajna owszem, ale jestem zajebista" i odeszłam spokojnie a tamnte odprowadzały mnie wzorkiem .

Blondyn o niebieskich oczach  cudowny   przyjaźniliśmy się  jednakże coś zawsze utrudniało nam spotkania. Pewnego pięknego  jesiennego dnia umówiliśmy się w miejskim parku  przyszedł punktualnie. ' Piwo czy spacer?'   zapytałam. ' Spacer '   odrzekł i wysłał do mnie  swój najpiękniejszy uśmiech. Poszliśmy na pobliskie pola  nad strumykiem biegnącym przez nie  stanęliśmy  konfersacja trwała w najlepsze  gdy zamilkłam. On patrzył w moje oczy jak opętany  więc moje policzki nabrały czerwonej barwy  to u mnie takie normalne. Nie wiem jak zdobyłam się na to  by go przytulić  lecz chwilę później odskoczyłam. Ku mojej radości poczułam jego rękę na mojej talii  i dostrzegłam usta zbliżające się do moich warg. Jak dobrze  że nie wiedział  o najskrytszym marzeniu  które właśnie spełnił.

molloved dodano: 15 listopada 2010

Blondyn o niebieskich oczach, cudowny - przyjaźniliśmy się, jednakże coś zawsze utrudniało nam spotkania. Pewnego pięknego, jesiennego dnia umówiliśmy się w miejskim parku, przyszedł punktualnie. ' Piwo czy spacer?' - zapytałam. ' Spacer ' - odrzekł i wysłał do mnie, swój najpiękniejszy uśmiech. Poszliśmy na pobliskie pola, nad strumykiem biegnącym przez nie, stanęliśmy, konfersacja trwała w najlepsze, gdy zamilkłam. On patrzył w moje oczy jak opętany, więc moje policzki nabrały czerwonej barwy, to u mnie takie normalne. Nie wiem jak zdobyłam się na to, by go przytulić, lecz chwilę później odskoczyłam. Ku mojej radości poczułam jego rękę na mojej talii, i dostrzegłam usta zbliżające się do moich warg. Jak dobrze, że nie wiedział, o najskrytszym marzeniu, które właśnie spełnił.

a ona siedziała znów wieczorem siedziała w tym miejscu gdzie zawsze się spotykali  czekała .. miała nadzieję  że przyjdzie i ją przytuli. gdy pewnego dnia zobaczyła  że ON przyszedł tam z inną. odpuściła sobie.

molloved dodano: 15 listopada 2010

a ona siedziała znów wieczorem siedziała w tym miejscu gdzie zawsze się spotykali, czekała .. miała nadzieję, że przyjdzie i ją przytuli. gdy pewnego dnia zobaczyła, że ON przyszedł tam z inną. odpuściła sobie.

Ej  przecież miałeś tutaj być.  I chronić mnie przed tygrysami   niedźwiedziami i wszelkimi innymi drapieżnikami.  A tymczasem sam rozszarpałeś moje serce.

molloved dodano: 15 listopada 2010

Ej, przecież miałeś tutaj być. I chronić mnie przed tygrysami, niedźwiedziami i wszelkimi innymi drapieżnikami. A tymczasem sam rozszarpałeś moje serce.

dyskoteka szkolna  siedziała pod ścianą  chłopak ją zostawił  znajome poszły w tango  przyjaciół nie miała  zamknięta była  chciała sama tańczyć  ale się nie odważyła. podszedł do niej maczo szkolny  najlepsze ciacho w mieście. zaprosił do przytulańca  naturalne? nie dla niej. od zawsze była typem kujonicy  lecz tego dnia wyglądała nienormalnie  kusząco  ładnie. zgodziła się. poczuła zazdrość na swojej jasnej skórze  obsypanej brokatem  po minucie byli jedyną parą na dużym parkiecie  po jednym tańcu był drugi  kolejny  następny. randka  dwie  dziesięć  za jedenastą pocałunek  miłość na całe życie.

molloved dodano: 15 listopada 2010

dyskoteka szkolna, siedziała pod ścianą, chłopak ją zostawił, znajome poszły w tango, przyjaciół nie miała, zamknięta była, chciała sama tańczyć, ale się nie odważyła. podszedł do niej maczo szkolny, najlepsze ciacho w mieście. zaprosił do przytulańca, naturalne? nie dla niej. od zawsze była typem kujonicy, lecz tego dnia wyglądała nienormalnie, kusząco, ładnie. zgodziła się. poczuła zazdrość na swojej jasnej skórze, obsypanej brokatem, po minucie byli jedyną parą na dużym parkiecie, po jednym tańcu był drugi, kolejny, następny. randka, dwie, dziesięć, za jedenastą pocałunek, miłość na całe życie.

biegła za Nim. łzy mieszały się z padającym deszczem.   poczekaj!   krzyczała  jednak nadal szedł przed siebie  długimi krokami.   wiem wszystko!   odkrzyknął tylko w odpowiedzi. traciła nadzieję na to  że kiedykolwiek Go dogoni. tym bardziej  że będzie chciał z Nią rozmawiać.   pozwól mi wyjaśnić!   prosiła  totalnie bezradna. zatrzymał się  i odwrócił.   co wyjaśnić? widziałem. wszystko widziałem. jak mogłaś tak perfidnie kłamać  że coś do mnie czujesz?   w Jego oczach ewidentnie  tkwił ból. nareszcie Go dogoniła  miała szansę wyjaśnić  ale czy to miało sens?   wybacz.   tylko na to  było ją stać. podeszła do Niego  chcąc dać buziaka.   daruj sobie.   powiedział  odpychając Ją od siebie. usiadła na chodniku  i patrzyła jak odchodził. spieprzyła wszystko.

molloved dodano: 15 listopada 2010

biegła za Nim. łzy mieszały się z padającym deszczem. - poczekaj! - krzyczała, jednak nadal szedł przed siebie, długimi krokami. - wiem wszystko! - odkrzyknął tylko w odpowiedzi. traciła nadzieję na to, że kiedykolwiek Go dogoni. tym bardziej, że będzie chciał z Nią rozmawiać. - pozwól mi wyjaśnić! - prosiła, totalnie bezradna. zatrzymał się, i odwrócił. - co wyjaśnić? widziałem. wszystko widziałem. jak mogłaś tak perfidnie kłamać, że coś do mnie czujesz? - w Jego oczach ewidentnie, tkwił ból. nareszcie Go dogoniła, miała szansę wyjaśnić, ale czy to miało sens? - wybacz. - tylko na to, było ją stać. podeszła do Niego, chcąc dać buziaka. - daruj sobie. - powiedział, odpychając Ją od siebie. usiadła na chodniku, i patrzyła jak odchodził. spieprzyła wszystko.

Chciała tylko się przytulić. Nie miała ochoty na wielkie uczucie  nie chciała słyszeć kłamliwego 'kocham'  bo już dawno przestała wierzyć facetom. Chciała się tylko najzwyczajniej w świecie przytulić

molloved dodano: 15 listopada 2010

Chciała tylko się przytulić. Nie miała ochoty na wielkie uczucie, nie chciała słyszeć kłamliwego 'kocham', bo już dawno przestała wierzyć facetom. Chciała się tylko najzwyczajniej w świecie przytulić

Mówisz  że masz dość? To spójrz na tego pijaka pod sklepem  który ma tylko butelkę  która ma na etykiecie ma jakieś procenty i tylko w tym widzi sens. Spójrz na te wszystkie samotne  opuszczone dzieci  umierające z głodu. Spójrz na otaczający Cię świat  a dopiero później mów  że nie masz siły by żyć.

molloved dodano: 15 listopada 2010

Mówisz, że masz dość? To spójrz na tego pijaka pod sklepem, który ma tylko butelkę, która ma na etykiecie ma jakieś procenty i tylko w tym widzi sens. Spójrz na te wszystkie samotne, opuszczone dzieci, umierające z głodu. Spójrz na otaczający Cię świat, a dopiero później mów, że nie masz siły by żyć.

usłyszałam pukanie  otworzyłam drzwi  zobaczyłam sylwetkę chłopaka moich marzeń  to znaczy mojego byłego.   wpadłem po moje rzeczy   oznajmił.   proszę. reklamówka stała przygotowana w przedpokoju od tygodnia.   nie żałujesz?  zapytałam.   nie. proszę Cię  zerknij przez okno. prawie zemdlałam. stała tam moja przyjaciółka z wielkim pluszowym niedźwiadkiem  którego miałam dostać.   jesteś z nią? mój głos osłabł  powiedziałam to prawie szeptem.   tak. kocham ją. w jednym momencie straciłam dwie najbliższe mi osoby. i przekonałam się  że życie jest cholernie trudne i głupie.

molloved dodano: 15 listopada 2010

usłyszałam pukanie, otworzyłam drzwi, zobaczyłam sylwetkę chłopaka moich marzeń, to znaczy mojego byłego. - wpadłem po moje rzeczy - oznajmił. - proszę. reklamówka stała przygotowana w przedpokoju od tygodnia. - nie żałujesz?- zapytałam. - nie. proszę Cię, zerknij przez okno. prawie zemdlałam. stała tam moja przyjaciółka z wielkim pluszowym niedźwiadkiem, którego miałam dostać. - jesteś z nią? mój głos osłabł, powiedziałam to prawie szeptem. - tak. kocham ją. w jednym momencie straciłam dwie najbliższe mi osoby. i przekonałam się, że życie jest cholernie trudne i głupie.

Dzieciaku   weź się nie pakuj w rozróby   one prowadzą do zguby . Rap o życiu   płynie dźwięk z głośnika   nie przyciszaj . Ucz się od doświadczonych   choć najlepiej samemu przejść przez gówno   by zrozumieć   że bywa trudno .

totalna_paranoja dodano: 14 listopada 2010

Dzieciaku , weź się nie pakuj w rozróby - one prowadzą do zguby . Rap o życiu , płynie dźwięk z głośnika - nie przyciszaj . Ucz się od doświadczonych , choć najlepiej samemu przejść przez gówno , by zrozumieć , że bywa trudno .

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć