 |
|
' Marzenia niszczy codzienność . Sny zrywa z powiek szary poranek . Myśli zabija natłok spraw . '
|
|
 |
|
wyszliśmy ze szkoły do pobliskiego sklepu na dużej przerwie . nie zdążyliśmy przekroczyć progu drzwi wyjściowych , a on od razu otoczył mnie mocno swoim ramieniem . droczył się ze mną całą drogę kurczowo trzymając . kiedy próbowałam przejść na pasach przed szybko nadjeżdżającym samochodem chwycił cholernie mocno mój nadgarstek nerwowo unosząc głos . - chora jesteś ? odwalać możesz jak się tobą nacieszę . - mądrala . - odburknęłam . - i puść mnie , to boli . - przechodząc na drugą stronę ulicy , zesunął dłoń w delikatny sposób z mojego nadgarstka i splutł nasze palce . - teraz lepiej ? . - uśmiechnął się cwaniacko a ja uniosłam nasze dłonie na wysokość oczu . - hmm .. pasują do siebie te nasze ręce . - zerknęłam w jego stronę a On zmarszczył niesmacznie czoło . - ee .. nie . nie pasują - skwitował . puściłam teatralnie jego dłoń udając obrażoną i przyspieszyłam kroku . słyszałam jego cichy śmiech zanim znów rzucił się na mnie obejmując w pół . - tak pasujemy o wiele bardziej ./ransiak
|
|
 |
|
jakoś dałam radę , jakoś się ubrałam , jakoś sie spakowałam . nie ułożyłam włosów , nie pomalowałam się . podpuchnięte oczy , zero uśmiechu . już miałam wchodzić do klasy , gdy nasz wspólny przyjaciel wepchnął mnie do damskiego kibla . - co ty robisz ?! mamy lekcje ! zresztą nie możesz tu wchodzić - najdłuższe zdanie , jakie wypowiedziałam tego dnia . - laska , ogarnij się . wyglądasz wprost okropnie - kochałam go za tą szczerość . wręczył mi jasny fluid , tusz do rzęs , gumkę do włosów i kilka wsuwek . - ale ? do jasnej cholery , z kąd ty to masz ? - byłam nieźle wkurzona . - nie popieram tego co zrobił , ale zrób coś z sobą . jeszcze mi podziękujesz . masz 5 minut , jakoś naściemniam matematyczce . - walnął mnie w ramie i wyszedł . od niechcenia nałożyłam fluid , pomalowałam rzęsy , uczesałam się . wróciłam do klasy . - zadowolony ? - bardzo . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
może nie potrafię zrobić szpagatu. zupę zawsze przesole , a spóźnienia są już moim nawykiem. może nie mam tak zajebistego głosu i nie potrafię poruszać się idealnie w butach na obcasach. jednak mam jedno co mnie wyróżnia - nie do końca egoistyczne serce. bo mimo iż dbam tylko o swój tyłek, kochać potrafię tak mocno jak nikt inny. / veriolla
|
|
 |
|
siedzę na parapecie ze szklanką jacka daniellsa. za oknem szaro. na ulicy leżą kolorowe liście. deszcz moczy dachy . z kominów unosi się szary dym. wszystko jest takie monotonne, czas płynie .. a moje serce ma ochotę krzyczeć. / veriolla
|
|
 |
|
Kulturą wielodzietnych dramatycznych romansideł jest tragiczne , pełne łez zakończenie . My nie zhańbiliśmy historii . ;x
|
|
 |
|
Jestem na fali , ten hajs cały szajs ogarniam , bo to ja , jak rasta mam high fly , rapowy stajl .
|
|
 |
|
`i nawet pierdolona czasoprzestrzeń , nie pozwoli mi naprawić popełnionych błędów .`
|
|
 |
|
Spotkali się na moście o północy - potajemnie jak Romeo i Julia . Ich silne uczucie , musiała przerwać rozłąka . Ich gorące usta zetknęły się a dłonie splotły . Nie chcieli takiego losu . Chcieli tylko zostać razem . Już na zawsze . Czy wymagali tak wiele ? Bóg nie dał im szansy . Widocznie to nie był ich los .
|
|
|
|