 |
|
Jeszcze długo będę odwracać głowę na dźwięk Twojego imienia. Jeszcze długo wśród tłumu będę szukać Twojego cienia
|
|
 |
|
Zakochałam się w Twych oczach kiedy tak na mnie patrzyłeś... Zakochałam się w Twych ustach kiedy mnie czule całowałeś... Zakochałam się w Twych ramionach gdy mnie delikatnie obejmowałeś... Zakochałam się w Twym głosie gdy cichutko w me uszko szeptałeś.
|
|
 |
|
Moja miłość jest dla Ciebie,moje serce nie chce zmian kochanie.Dla Ciebie zrobie wszytsko tylko powiedz,że mnie chcesz
|
|
 |
|
słuchaj skarbie jestes dla mnie wszystkim, nie pamietam juz, ze byl ktos inny .....ale nie chce znowu szukac sladu parawdy posrod klamstw..... ....bo jestes inny, bo masz serce i czujesz..... juz jak bylem dzieckiem, przesiaknelem dwiekiem, w brzuchu mamy pukalaem i slyszalem bęk bęk zmien dillera, rzuc te prochy niezapomniane chwile tego nie da sie wymazac czasem przychodzi taki momen, w ktorym trzeba sie wypłakac, czasto wspomnieniami wracasz, widzisz to co bylo szczesciem.....
|
|
 |
|
bo, gdy już wszystko wydaje się być dobrze zawsze ktoś to zepsuje .zawsze stanie na drodze do mojego szczęścia . odbierze mi Ciebie . odbierze mi nadzieję. a co najgorsze odbierze mi marzenia... :(
|
|
 |
|
-Popatrz na niego.. - No patrze.. - I co widzisz? - Zgorszenie? - Niee! popatrz głębiej! - Miłość, ale już do innej..
|
|
 |
|
coż, gdybym kiedykolwiek wcześniej wiedziała, jak to wszystko się skończy, nigdy nie zawahałabym się ani minuty i.. zrobiłabym to jeszcze sto razy. nawet gdyby za każdym razem miało boleć bardziej.
|
|
 |
|
byliśmy po prostu razem... i to wystarczało.
|
|
 |
|
obrαżαj mnie jeśli chcesz , mnie to nie interesuje ! środkowy pαlec w Ciebie kieruje ... FUCK ! zα plecαmi obgαdują mnie łαchmαniαrze ! zαzdrosne kurwy - szαcunkiem wαs nie dαrze ! mαsz mi coś do powiedzeniα ? skończ pierdolić , bo wzrusze sie z wrαżeniα ! jebią mnie twoje spostrzeżeniα ! chore fαntαzje bez uzαsαdnieniα !
|
|
 |
|
- nie wiem. naprawdę nie wiem, czy powinniśmy jeszcze być razem.. - ale jak to?! przecież sie kochamy.. - tak, ale dobrze wiesz, jak teraz będzie. - no jak?! - mam maturę. i tak spotykamy się tylko w weekendy. i to nie zawsze.. nie chcę, żebyś cierpiała.. - i chcesz ze mną zerwać 'dla mojego dobra', tak? tylko nie wziąłeś chyba pod uwagę, że ja Cię kocham. - ale ja nie chcę z Tobą zrywać.. nie chce odchodzić.. - to nie odchodź, do cholery! - pewnie i tak bym nie odszedł.. - to po co to wszystko było?! no po co?! żebyśmy sobie szczerze porozmawiali?! - tak. chyba właśnie po to. kocham Cię idiotko. - ja Ciebie też.. jedźmy z powrotem do Ciebie
|
|
 |
|
- Jaka ja głupia byłam.. - Czemu.? - Bo uwierzyłam, że taki ktoś jak On naprawde mnie kocha.. - A nie kochał Cię.? - Nie. Nie chciał być poprostu sam..
|
|
 |
|
` A Ona znów udawała, że ma Go głęboko w nosie. Jak najdalej odsuwała od siebie myśl, że tak bardzo pragnęła z Nim być. Nigdy nie potrafiła przyznać się do błędu. Do tego, że pozwoliła, by ktoś mógł zawładnąć całym jej światem.
|
|
|
|