głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika cher

 Dlaczego myślisz ze go kocham??   Widzę to w twoich oczach  nie potrafisz sie na jego widok nie uśmiechać  gdy słyszysz jego imie przygryzasz delikatnie wargi  i gdy patrzysz w jego stronę tooczy świecą Ci jak gwiazdy.   To jeszcze nic nie znaczy.   Ja znam Cie zbyt dobrze żeby od tak dać sie oszukać

mrs.naughty dodano: 16 kwietnia 2010

-Dlaczego myślisz ze go kocham?? - Widzę to w twoich oczach, nie potrafisz sie na jego widok nie uśmiechać, gdy słyszysz jego imie przygryzasz delikatnie wargi, i gdy patrzysz w jego stronę tooczy świecą Ci jak gwiazdy. - To jeszcze nic nie znaczy. - Ja znam Cie zbyt dobrze żeby od tak dać sie oszukać

Deszcz padał na jej splątane włosy. Czerwona szminka rozmazała się po policzku  papieros powoli się dopalał  a z jej ust wydobywał się mały dymek. Obok jej nóg leżała butelka taniego wina.Krzyczała że szczęście to jedne wielkie kłamstwo  a miłość to cichy morderca.Miała nadzieję  że ktoś wreszcie ją usłyszy  ale była sama. Zrobiła krok do przodu i nie musiała się już niczym martwić. Następnego dnia znalazł ją sprawca jej nieszczęścia. Dopiero teraz zrozumiał  że była dla niego wszystkim  ale za późno. Ona już go nie słyszała  nie mogła usłyszeć.

mrs.naughty dodano: 16 kwietnia 2010

Deszcz padał na jej splątane włosy. Czerwona szminka rozmazała się po policzku, papieros powoli się dopalał, a z jej ust wydobywał się mały dymek. Obok jej nóg leżała butelka taniego wina.Krzyczała,że szczęście to jedne wielkie kłamstwo, a miłość to cichy morderca.Miała nadzieję, że ktoś wreszcie ją usłyszy, ale była sama. Zrobiła krok do przodu i nie musiała się już niczym martwić. Następnego dnia znalazł ją sprawca jej nieszczęścia. Dopiero teraz zrozumiał, że była dla niego wszystkim, ale za późno. Ona już go nie słyszała, nie mogła usłyszeć.

...okazało się  że jestem sałatką owocową  którą się je gdy zabraknie budyniu!

nacia123 dodano: 16 kwietnia 2010

...okazało się, że jestem sałatką owocową, którą się je gdy zabraknie budyniu! ;((

  co to za dziwne miejsce ?   witam Pana w moim świecie .   phineas

xeditka dodano: 16 kwietnia 2010

- co to za dziwne miejsce ? - witam Pana w moim świecie . / phineas

wielka promocja. do pakietu '' nieszczęście '' gratis dodajemy miłość.    phineas

xeditka dodano: 16 kwietnia 2010

wielka promocja. do pakietu '' nieszczęście '' gratis dodajemy miłość. / phineas

Nie wiem jak nazwać to dziwne uczycie kiedy mijasz mnie obojętnie oraz tą wielką radość kiedy ze mną rozmawiasz.

xeditka dodano: 16 kwietnia 2010

Nie wiem jak nazwać to dziwne uczycie kiedy mijasz mnie obojętnie oraz tą wielką radość kiedy ze mną rozmawiasz.

 czuje się odpowiedzialny. przykro mi  że tak cierpisz.  pier.dolenie. trzeba było 'być odpowiedzialnym' zanim spie.rdoliłeś mi życie.

xeditka dodano: 16 kwietnia 2010

-czuje się odpowiedzialny. przykro mi, że tak cierpisz. -pier.dolenie. trzeba było 'być odpowiedzialnym' zanim spie.rdoliłeś mi życie.

nienawidzę Cię za to  że gdy idziesz ze swoją dziewczyną za rękę czule ją obejmując  puszczasz do mnie oczko bądź zalotnie się uśmiechasz. nienawidzę Cię za to  że robisz mi tą chorą nadzieję  pobudzając moją naiwność nawet w tych najmniej odpowiednich momentach.

mrs.naughty dodano: 16 kwietnia 2010

nienawidzę Cię za to, że gdy idziesz ze swoją dziewczyną za rękę czule ją obejmując, puszczasz do mnie oczko bądź zalotnie się uśmiechasz. nienawidzę Cię za to, że robisz mi tą chorą nadzieję, pobudzając moją naiwność nawet w tych najmniej odpowiednich momentach.

wróciła do domu po kolejnym spotkaniu z rzekomą miłością jej życia. cała roztrzęsiona po kolejnej dawce wyzwisk z jego strony  po cichu ściągnęła szpilki  targając niechcący swoje ulubione rajstopy. zamykając drzwi swojego pokoju  wybuchła spazmatycznym płaczem. zrobiła niesfornego koka na czubku głowy  założyła za duży  rozciągnięty sweter i biorąc paczkę chusteczek wraz z butelką wina  wyszła na zewnątrz. biegła przed siebie. boso  w deszczu w środku nocy. nie wiedziała dokąd zmierza  łzy przysłaniały jej pole widzenia. potknęła się. upuściła butelkę z winem  kalecząc sobie dłonie. delikatnie się podniosła. ocierając łzy rozmazała swój ulubiony tusz. usiadła na krawędzi krawężnika  a jej źrenice rozszerzyły się do granic możliwości. myślała o nim. właśnie wtedy  usłyszała ciche 'wszystko w porządku?'. słowa których tak bardzo potrzebowała. musiała doprowadzić się do skrajnej rozpaczy  aby uzyskać krztę wsparcia.

mrs.naughty dodano: 16 kwietnia 2010

wróciła do domu po kolejnym spotkaniu z rzekomą miłością jej życia. cała roztrzęsiona po kolejnej dawce wyzwisk z jego strony, po cichu ściągnęła szpilki, targając niechcący swoje ulubione rajstopy. zamykając drzwi swojego pokoju, wybuchła spazmatycznym płaczem. zrobiła niesfornego koka na czubku głowy, założyła za duży, rozciągnięty sweter i biorąc paczkę chusteczek wraz z butelką wina, wyszła na zewnątrz. biegła przed siebie. boso, w deszczu w środku nocy. nie wiedziała dokąd zmierza, łzy przysłaniały jej pole widzenia. potknęła się. upuściła butelkę z winem, kalecząc sobie dłonie. delikatnie się podniosła. ocierając łzy rozmazała swój ulubiony tusz. usiadła na krawędzi krawężnika, a jej źrenice rozszerzyły się do granic możliwości. myślała o nim. właśnie wtedy, usłyszała ciche 'wszystko w porządku?'. słowa których tak bardzo potrzebowała. musiała doprowadzić się do skrajnej rozpaczy, aby uzyskać krztę wsparcia.

perfekcyjnie potrafię oszukiwać własną podświadomość. szczególnie kategoriach 'wcale mi nie zależy'  'nic do niego nie czuje'  'sprawdzając co minutę sms'a wcale nie mam nadziei  że zobaczę jego numer na wyświetlaczu'.

mrs.naughty dodano: 16 kwietnia 2010

perfekcyjnie potrafię oszukiwać własną podświadomość. szczególnie kategoriach 'wcale mi nie zależy', 'nic do niego nie czuje', 'sprawdzając co minutę sms'a wcale nie mam nadziei, że zobaczę jego numer na wyświetlaczu'.

będę nieśmiało stąpać po tym niepewnym gruncie  zwanym ziemią. ze złudną nadzieją  że kiedyś poczuję szczęście rozrywające moje wnętrze  doszczętnie.

mrs.naughty dodano: 16 kwietnia 2010

będę nieśmiało stąpać po tym niepewnym gruncie, zwanym ziemią. ze złudną nadzieją, że kiedyś poczuję szczęście rozrywające moje wnętrze, doszczętnie.

walczymy zaparcie o rzeczy nie możliwe. dążymy do spełnienia abstrakcyjnych marzeń i realizacji nieosiągalnych snów. wydaje nam się  że jesteśmy silni i damy radę. że nic nie jest w stanie nam przeszkodzić  a my z satysfakcją osiągniemy cel. w życiu każdego z nas  nadchodzi moment kiedy uświadamiamy sobie jak bardzo się myliliśmy i jak nasza bezsilność jest w stanie nami manipulować.

mrs.naughty dodano: 16 kwietnia 2010

walczymy zaparcie o rzeczy nie możliwe. dążymy do spełnienia abstrakcyjnych marzeń i realizacji nieosiągalnych snów. wydaje nam się, że jesteśmy silni i damy radę. że nic nie jest w stanie nam przeszkodzić, a my z satysfakcją osiągniemy cel. w życiu każdego z nas, nadchodzi moment kiedy uświadamiamy sobie jak bardzo się myliliśmy i jak nasza bezsilność jest w stanie nami manipulować.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć