 |
|
myślałam, że to wszystko już minęło, że w sercu został tylko jeden maleńki ślad po Tobie, że malutka blizna, która nie zmienia nic w moim życiu, że spokojnie mogę z tym żyć. myliłam się, a nawet bardzo się myliłam. ten maluteńki ślad, maluteńka rana coraz częściej przewraca mi życie do góry nogami. wszystko co poukładałam rozwala.
|
|
 |
|
I gdybym umiała się cieszyć powiedziałabym, że wspaniale jest, ale nie, przecież coś tu nie gra..
|
|
 |
|
Raczej nie świece przykładem chociaż czasami się staram
To tak wiele razy w życiu zachowałem się jak palant
|
|
 |
|
ja? marionetka poruszana przez Ciebie za sznurki na scenie nieskończonej tęsknoty.
|
|
 |
|
po prostu z każdym dniem coraz bardziej, coraz lepiej, coraz czulej.
|
|
 |
|
Nieważne co by mogło być, strata czasu, dużo słów, a mało rezultatów.
|
|
 |
|
Prawda boli, nie mam nad nią kontroli,
jedyne czego chcę to pieprzony kompromis.
|
|
 |
|
Nic nie boli bardziej od Twojego spojrzenia..
|
|
 |
|
Jakoś dzisiaj nie jest mi do śmiechu.. jakoś to dzisiaj trochę dłużej trwa..
|
|
 |
|
Nie za wszystko da się przeprosić, ale wszystko można wybaczyć. Nie wszystko można naprawić, ale wszystko można zacząć od nowa.
|
|
 |
|
Zabrakło w tym wszystkim szczerej rozmowy..
|
|
 |
|
Jak tu żyć? Kiedy iść nie mamy już dokąd i po co.
O czym śnić? Kiedy najgorsze koszmary przychodzą nocą,
jak znaleźć dziś nasz cel gdy wokół lśni głupców złoto,
a pośród tych chwil wciąż płynie ten potok i łzy co przestały już ufać oczom.
|
|
|
|