 |
|
zawsze pytam przyjaciela, co go gryzie, bo ma mnie.
|
|
 |
|
ludzie kłamią, żeby chronić moją prawdę.
|
|
 |
|
Nie pytaj mnie co będzie dalej, pozwól oszaleć..
|
|
 |
|
Trudno jest zapomnieć o kimś, kto ciągle o sobie przypomina, daję złudne nadzieje, że coś może z tego będzie, po czym zostawia cię po raz kolejny, a kiedy przyzwyczajasz się do świadomości, że jego już nie ma, dostajesz od niego wiadomość i wszystko co przez ten czas zdołałaś osiągnąć znika. Rzygam tym wszystkim, pojebane życie.
|
|
 |
|
podobno, kiedy urządzili nas pszczoła stajemy sie madrzejsi. ja żeby zrozumieć jak skończonym frajerem jesteś, musiałabym sie cała wpierdolic do ulu.
|
|
 |
|
Co świat chce udowodnić ? Trupy, filozofia z dupy, spójrz prawdzie w oczy - rządzą nami przygłupy.
|
|
 |
|
patrzę na to wszystko i tak jakoś jest mi kurwa przykro.
|
|
 |
|
A tak poza tym, to wcale nie jest okej, nie jest okej, cześć.
|
|
 |
|
Może to nie do końca jest tak, że się poddałam. Ja tego nie zrobiłam, nie byłabym wstanie. Upadam i potykam się na prostej drodze, ale wychodzę z tego cało przecież zdarzają się błędy. Bywają chwile że tracę świadomość, że się odcinam, że chce zaprzestać walki i odpuścić wszystko i zarazem wszystkich. Cholera. Przecież nie może być ze mną aż tak źle. Czy jest? Przecież chodzę, patrze, oddycham, żyje. Bo żyje prawda? Może nie pełnią życia, bo już nie potrafię. Bez niego nie. Ale jestem tutaj, wśród ludzi. Nie taka jak wcześniej. Mniej naiwna, mądrzejsza, silniejsza, odporniejsza, bardziej zamknięta w sobie, lecz sam fakt, że jestem powinien uszczęśliwiać bliskich. Sama dla siebie jestem martwa, bo on stał się martwy.
|
|
 |
|
Nie będę tłumaczyć się z tego, jaka jestem.
|
|
 |
|
Ogarnij dupę, zaciśnij pięści i daj radę. Nieważne, że nie ma dla kogo – ważne, żeby opadły im kopary.
|
|
 |
|
Masz przy sobie ludzi, którzy zawsze Ci pomogą, murem staną za Tobą więc doceń to!
|
|
|
|