głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika charlie_w

  gdzieś na końcu zeszytu było napisane 'przecież kiedyś musi być dobrze' .

onajestkurwa dodano: 3 maja 2011

, gdzieś na końcu zeszytu było napisane 'przecież kiedyś musi być dobrze' .

  jak byłam młodsza  to nienawidziłam chodzić na śluby . prawie wszystkie ciotki i podstarzałe krewne podchodziły do mnie  szturchały mnie w ramię mówiąc :  no  teraz twoja kolej!'' . przestały  kiedy zaczęłam im to samo robić na pogrzebach .

onajestkurwa dodano: 3 maja 2011

, jak byłam młodsza, to nienawidziłam chodzić na śluby . prawie wszystkie ciotki i podstarzałe krewne podchodziły do mnie, szturchały mnie w ramię mówiąc : "no, teraz twoja kolej!'' . przestały, kiedy zaczęłam im to samo robić na pogrzebach .

  byłam twoją zabawką na baterie . gdy się nudziłeś  wyciągałeś mnie z pudła w kącie i robiłeś co tylko chciałeś . nie obchodziło cie to  co czuję . dla ciebie ważne było tylko to  że jakoś zapełnisz sobie zbędny czas . nie musiałeś mnie nigdy ładować . samo to  że mogłam z tobą spędzać czas gwałtownie ładowało mnie od środka .

onajestkurwa dodano: 3 maja 2011

, byłam twoją zabawką na baterie . gdy się nudziłeś, wyciągałeś mnie z pudła w kącie i robiłeś co tylko chciałeś . nie obchodziło cie to, co czuję . dla ciebie ważne było tylko to, że jakoś zapełnisz sobie zbędny czas . nie musiałeś mnie nigdy ładować . samo to, że mogłam z tobą spędzać czas gwałtownie ładowało mnie od środka .

  ej rozkminiasz to jak te małe pierdolone żółte Chinczyki  tymi swoimi małymi pierdolonymi rączkami  robią te małe pierdolone plastikowe zabaweczki ?  : OO

onajestkurwa dodano: 3 maja 2011

, ej rozkminiasz to jak te małe pierdolone żółte Chinczyki, tymi swoimi małymi pierdolonymi rączkami, robią te małe pierdolone plastikowe zabaweczki ? : OO

  ludzie zbieram ekipę . szukam chętnych do skopania tyłka życiu !!  : D

onajestkurwa dodano: 3 maja 2011

, ludzie zbieram ekipę . szukam chętnych do skopania tyłka życiu !! : D

  nie obiecuj mi gwiazdki z nieba  wakacji na hawajach i willi z dziesięcioma łazienkami  balów co tydzień i szafy eleganckich sukni . daj mi pewność  że będziesz obok  gdy w rozciągniętym dresie i rozczochranych włosach przytulę się do ciebie  aby się wypłakać  a ty zwyczajnie pozwolisz mi się wygadać . wtedy będę naprawdę szczęśliwa .

onajestkurwa dodano: 3 maja 2011

, nie obiecuj mi gwiazdki z nieba, wakacji na hawajach i willi z dziesięcioma łazienkami, balów co tydzień i szafy eleganckich sukni . daj mi pewność, że będziesz obok, gdy w rozciągniętym dresie i rozczochranych włosach przytulę się do ciebie, aby się wypłakać, a ty zwyczajnie pozwolisz mi się wygadać . wtedy będę naprawdę szczęśliwa .

  dzieciństwo kończy się wtedy  gdy na sylwestrze bardziej liczy się alkohol niż petardy.

onajestkurwa dodano: 3 maja 2011

, dzieciństwo kończy się wtedy, gdy na sylwestrze bardziej liczy się alkohol niż petardy.

  uzależnienie od miłości przebije nawet alkohol  nikotynę  narkotyki  komputer  internet  telefon i inne uzależnienia . teraz 86   młodzieży chodzi jak naćpana od miłości .

onajestkurwa dodano: 3 maja 2011

, uzależnienie od miłości przebije nawet alkohol, nikotynę, narkotyki, komputer, internet, telefon i inne uzależnienia . teraz 86 % młodzieży chodzi jak naćpana od miłości .

  blada twarz w oknie. rozciągnięta koszulka . szerokie spodenki . rozmazany makijaż . łzy w oczach i brak tej głupiej chęci do życia .

onajestkurwa dodano: 3 maja 2011

, blada twarz w oknie. rozciągnięta koszulka . szerokie spodenki . rozmazany makijaż . łzy w oczach i brak tej głupiej chęci do życia .

  WÓDA a WODA . w pisowni to różnica tylko jednej kreseczki  ale w smaku .

onajestkurwa dodano: 3 maja 2011

, WÓDA a WODA . w pisowni to różnica tylko jednej kreseczki, ale w smaku .

Wstaję rano. Pierwszą czynnością jaką wykonuję  jest włączenie Twojej ulubionej piosenki... Tak bardzo lubię przypominać sobie chwile spędzone z Tobą. Gdy w uszach brzmią już kolejne kawałki Grubsona  siadam na łóżku i sennie spoglądam w telefon. Znowu żadnej wiadomości od Ciebie. W końcu dociera do mnie fakt  iż nawet o mnie nie pamiętasz. Już nie łudzę się  że możesz myśleć o mnie w tej chwili. Powoli zapominasz o moim istnieniu  a ja znów ze świadomością Twojej obojętności  odchodzę w krainę marzeń i snów... Bo jaki sens ma wyjście z łóżka ?   buniaa xP

buniaa_xp dodano: 3 maja 2011

Wstaję rano. Pierwszą czynnością jaką wykonuję, jest włączenie Twojej ulubionej piosenki... Tak bardzo lubię przypominać sobie chwile spędzone z Tobą. Gdy w uszach brzmią już kolejne kawałki Grubsona, siadam na łóżku i sennie spoglądam w telefon. Znowu żadnej wiadomości od Ciebie. W końcu dociera do mnie fakt, iż nawet o mnie nie pamiętasz. Już nie łudzę się, że możesz myśleć o mnie w tej chwili. Powoli zapominasz o moim istnieniu, a ja znów ze świadomością Twojej obojętności, odchodzę w krainę marzeń i snów... Bo jaki sens ma wyjście z łóżka ? | buniaa_xP

  wyszła ze szkoły wiążąc jeszcze szalik . kiedy dochodziła do furtki  zauważyła  że stoi z kumplami . trzymał w dłoni śnieżkę i momentalnie uśmiechnął się na jej widok .  nie waż się!  krzyknęła w jego stronę .  bo co?  zapytał z szelmowskim uśmiechem . złapał ją i przyciągnął do siebie tak blisko  że wymieniali oddechy .  proszę?  zrobiła smutną minę . już myślała  że ją pocałuje  gdy nagle znalazła się na ziemi  ze śniegiem na twarzy . było cholernie zimno! usiadł na niej okrakiem i śmiał się w najlepsze .  złaź ze mnie!  warknęła .  oj  nie denerwuj się tak . złość piękności szkodzi  . wciąż się śmiał .  a jak zachoruję?  zapytała smutno . spoważniał i powiedział cichutko :  to będę Twoim osobistym lekarzem  . nachylił się do pocałunku . jakie było jego zdziwienie  gdy na ustach poczuł zimy śnieg . zwaliłam go z siebie i pognałam pędem do samochodu . spojrzał na mnie wnerwiony i pogroził palcem . wysłałam mu buziaka . we wstecznym lusterku widziałam  jak się śmiał .

onajestkurwa dodano: 3 maja 2011

, wyszła ze szkoły wiążąc jeszcze szalik . kiedy dochodziła do furtki, zauważyła, że stoi z kumplami . trzymał w dłoni śnieżkę i momentalnie uśmiechnął się na jej widok . "nie waż się!" krzyknęła w jego stronę . "bo co?" zapytał z szelmowskim uśmiechem . złapał ją i przyciągnął do siebie tak blisko, że wymieniali oddechy . "proszę?" zrobiła smutną minę . już myślała, że ją pocałuje, gdy nagle znalazła się na ziemi, ze śniegiem na twarzy . było cholernie zimno! usiadł na niej okrakiem i śmiał się w najlepsze . "złaź ze mnie!" warknęła . "oj, nie denerwuj się tak . złość piękności szkodzi" . wciąż się śmiał . "a jak zachoruję?" zapytała smutno . spoważniał i powiedział cichutko : "to będę Twoim osobistym lekarzem" . nachylił się do pocałunku . jakie było jego zdziwienie, gdy na ustach poczuł zimy śnieg . zwaliłam go z siebie i pognałam pędem do samochodu . spojrzał na mnie wnerwiony i pogroził palcem . wysłałam mu buziaka . we wstecznym lusterku widziałam, jak się śmiał .

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć