 |
|
i wiesz co boli najbardziej? kiedy przyjaciele z czasów gimnazjum omijają Cię szerokim łukiem, bo mają już inne, lepsze towarzystwo. kiedyś zgrana klasa IIIB, teraz widujemy się z połową, z jedną trzecią ekipy? przetrwali Ci, na których można polegać, za których warto oddać życie. teraz każdy ma swoje sprawy, swoje problemy i już nikt się nie pali, żeby zorganizować wspólny wypad na piwo, jak rok temu. boli, że inne osoby stały się ważniejsze, boli odrzucenie. Ci, co zostali - jestem pewna, że będą trwać.
|
|
 |
|
"Hip-Hop jest darem i nigdy mnie nie zdradził. Zostaje z nim we dwójkę, bo mam tyle odwagi." / BRO
|
|
 |
|
brakuje mi Ciebie w każdej chwili mojego życia. czuję, ze Cię tracę poprzez szybką i ostrą wymianę zdań, przez te jebane niedomówienia. patrząc w Twoje oczy wiem, że nie chcę już niczego szukać - moje szczęście, mój świat znajduje się w Twojej osobie. a mimo wszystko czuję, jak oddalasz się, jak byś zrezygnował z walki o naszą miłość.. co teraz, co dalej? jestem bezsilna, oddałam Ci serce, a ty powoli odchodzisz. wróć, bądź moim oparcie, BĄDŹ.
|
|
 |
|
zostaję sama. kompletnie sama.
|
|
 |
|
kocham to rozkoszne drżenie mojego ciała, kiedy widzę go po raz pierwszy od tak dawna. powiedziałabym co wtedy czuję, ale takich rzeczy nie mówi się na głos.
|
|
 |
|
przepraszam, że gdy na Ciebie patrzę to moje oczy nieokiełznanie wrzeszczą miłością.
|
|
 |
|
codziennie tęsknie za nim po raz ostatni. zostawił mnie jeszcze bardziej samotną niż byłam zanim się zjawił. piosenki które mi o nim przypominają to te, przy których zatykam uszy. wspólne zdjęcia to te przy których zamykam oczy. tęsknie. najbardziej za ustami, dla których gotowa byłam zrezygnować ze świata.
|
|
 |
|
nie jesteś moim życiem, jesteś moim wybawieniem z niego.
|
|
 |
|
gdy kogoś kochasz słowa ranią milionkroć razy bardziej. każde, nawet z najbardziej prymitywnych które usłyszane od obojętnej Ci osoby nie zrobiłoby na Tobie nawet najmniejszego wrażenia, usłyszane od osoby za którą gotowa jesteś skoczyć w ogień, są jak naboje. każde pozostawia dziurę, której nie zatynkujesz jak tych w ścianie po bezsennej i nad wymiar upojnej nocy.
|
|
 |
|
kiedy pytają mnie o moje ulubione miejsce, wskazuję Twoje ramiona.
|
|
 |
|
powiedziałeś, że odchodzisz a ja nie mogąc z siebie wykrztusić ani słowa, kucnęłam dławiąc się płaczem. powiedziałam, że możesz odejść. przyzwoliłam Ci, doskonale wiedząc że i tak to zrobisz. odejdź, ale tylko wtedy, gdy zabierzesz mnie ze sobą.
|
|
 |
|
jeżeli będę dla Ciebie chwilowo nie ważna to Ty staniesz się dla mnie nieważny wiecznie.
|
|
|
|