 |
|
mam ochotę pierdolnąć tym wszystkim i wyjść..
|
|
 |
|
kochał mnie przecież. byłam dla niego tak zajebiście wyjątkowa. przecież zdradził mnie też z miłości. i okłamywał dla mojego dobra. jest w chuj dobrym człowiekiem, nie ma co.
|
|
 |
|
nieważne ile z nim byłaś. nieważne jak było cudownie. NIE MA na świecie takiego faceta, za którym warto byłoby płakać. no chyba, że chodzi o tatusia.
|
|
 |
|
to wszystko jest jakieś fantastycznie popierdolone.
|
|
 |
|
gdybyś zobaczył szczęście, które dzięki Tobie miała, nie odważyłbyś się jej tego odebrać...
|
|
 |
|
daje sobie spokój, mija tydzień, miesiąc, powoli wszystko wraca do rzeczywistości, a potem On się odzywa i od nowa jebie mi cały świat.
|
|
 |
|
sentymentalne sranie w banie mnie nie interesuje, potrzebuję miłości.
|
|
 |
|
serio, nie wiem, czy nadal coś do mnie czujesz, czy z przyzwyczajenie tak się zachowujesz wobec mojej osoby. więc proszę Cię po raz ostatni - określ się. jesteś, albo Cię kurwa nie ma.
|
|
 |
|
teoretycznie to go kocham. praktycznie to już nie to.
|
|
 |
|
czytam stare smsy, archiwum gg i widzę, ile się pozmieniało..
|
|
 |
|
jest taka ładna. ludzie myślą, że ma wszystko. że może mieć każdego faceta o którym zamarzy. może i ma wiele, jednak w jej życiu wciąż brak miłości.
|
|
 |
|
nic nie boli bardziej, niż widok jego i tego czegoś, co ma przyklejone z boku obejmujące go na szkolnym korytarzu. nic nie niszczy tak psychiki, jak to.
|
|
|
|