 |
|
gdy stare uczucie odnawia się z podwójną siłą.
|
|
 |
|
jeśli ciągle jesteś zazdrosna, to kochasz.
|
|
 |
|
będę Twoją królewną XIX wieku, jadącą na amfie. noszącą skąpą bieliznę zamiast średniowiecznych gorsetów. pijącą tanie piwo z puszki, zamiast wykwintne wino w kieliszku. mówiącą o tym jak Cię pożądam, a nie o tym ja bardzo pragnę być uwolniona z zakazanej wieży.
|
|
 |
|
czy wybierając jeszcze raz, znowu wybralibyśmy siebie.?
|
|
 |
|
chciałabym być kurwa kotem, i mieć wszystko w dupie.
|
|
 |
|
nigdy nie zapomnę początków, kiedy starałeś się o mnie, a ja byłam tak zajebiście szczęśliwa.
|
|
 |
|
na każdej przerwie chodzę dziesiątki razy wzdłuż korytarzu, bo mam nadzieję, że za którymś razem tak po prostu, przez przypadek, na mnie wpadniesz.. pech pechem.. nigdy to mi się nie przytrafiło.
|
|
 |
|
zamówiłam neostrade, do wyboru miałam maskotkę serca lub rozumu. wybrałam rozum. może on się połapie w tym burdelu zwanym życiem.
|
|
 |
|
zamówiłam neostrade, do wyboru miałam maskotkę serca lub rozumu. wybrałam rozum. może on się połapie w tym burdelu zwanym życiem.
|
|
 |
|
siedząc na łóżku, słuchając muzyki, robiła kolejną sznyte żyletką na nadgarstku. chciała uwolnić sie już od tych problemów tutaj, chciała jak najszybciej znaleźć się tam, tam na górze..
|
|
 |
|
to Twoja wina, że wszystko tak pięknie się zjebało, ale wezmę ja na siebie, boże, przecież przyznałabym się do zamordowania sąsiada, bylebyś tylko ode mnie nie odchodził.
|
|
 |
|
każdy ma pewne dni totalnego rozpierdolu. moje właśnie trwają.
|
|
|
|