 |
|
mimo, że ze sobą nie chodzimy to i tak jestem o ciebie zazdrosna.
|
|
 |
|
i chociaż chciałam zostać w tej jego ciepłej i pachnącej jego perfumami bluzie, to i tak po 2 minutach mu ją oddałam bo wiedziałam, że jest bardzo zimno.
|
|
 |
|
jebie mnie, jak sobie to wszystko tłumaczysz.
|
|
 |
|
kolejny raz przejechałam się na miłości.
|
|
 |
|
uszanuję Twoje szczęście, choć ta kurwa nie jest w niczym lepsza ode mnie.
|
|
 |
|
pozwoliłam Ci do niej odejść. od tego momentu ściskam głęboko w sobie każdą najmniejszą emocję. próbuję pokazać każdemu, że wcale nie byłeś dla mnie aż tak ważny. oszukuję każdego wiedząc doskonale, że do mnie wrócisz. wrócisz bo
to przecież ja Cię kocham.
|
|
 |
|
a kiedyś w rubryce 'przyczyna zgonu' wpiszą mi Twoje imię.
|
|
 |
|
za bardzo cenie sobie swoje własne uczucia, żeby bawic sie czyimiś.
|
|
 |
|
tak sobie myślę, że gdybyś był bardziej wierny i mniej bezczelny, może bylibyśmy razem do dzisiaj.?
|
|
 |
|
myślałam, że ten chłopak ma uczucia.
|
|
 |
|
tak, kocham Cię. ale zadzwoń jak dorośniesz.
|
|
 |
|
każda cząstka mnie cholernie za Tobą tęskni.
|
|
|
|