 |
|
kiedyś latałam jak głupia po szkolnym korytarzu by Cię spotkać. dziś codziennie siedzę pod klasą, bojąc się, że zaraz przejdziesz obok a ja nie zdołam się powstrzymać i na Ciebie spojrzę.
|
|
 |
|
mam patrzeć jak odchodzisz czy mogę zamknąć oczy.?
|
|
 |
|
szkoda, że spierdoliliśmy sprawę.. mogło być naprawdę dobrze.
|
|
 |
|
awansowałeś na trzeci poziom dziwkarza. spokojnie pokonasz następne rundy bardzo szybko.
|
|
 |
|
mam do Ciebie maleńką prośbę. nie uśmiechaj się do mnie, nie patrz na mnie, nie zagduj, nie pisz, nie zaczepiaj. nawet nie chce żebyś mówił mi 'cześć'. po prostu kurwa spierdalaj.
|
|
 |
|
praktycznie codziennie mam ochotę do Ciebie zadzwonić i przeprosić Cię za moje zachowanie, lecz w ostatniej chwili uświadamiam sobie, że to nie ja powinnam przeprosić Ciebie tylko Ty mnie.
|
|
 |
|
chodzili do jednej klasy. byli ze sobą 3 miesiące. a teraz.? kiedy nauczyciel każe im być w jednej grupie lub usiąść w jednej ławce pokazują fochy..
|
|
 |
|
zastanawiam się, czy Ty mnie w ogóle kochałeś..
|
|
 |
|
chciałabym, żeby chociaż raz zebrało Ci się na te pierdolone sentymenty. może, wtedy powiedziałbyś mi, że byłam choć trochę ważna.
|
|
 |
|
jeśli kocha się tylko raz, to ja już zmarnowałam swoją szansę na zwykłego skurwysyna.
|
|
 |
|
tyle miesięcy.. fajnie, dzięki, cześć.
|
|
|
|