 |
|
Teraz Twoja kolej...cisza, chyba przegrałam.
|
|
 |
|
Tu liczy się wyobraźnia, pomysłowość i odwaga więc odpierdol się od mojego kosmosu, bo nie ma tam miejsca dla 3 osób.
|
|
 |
|
Nie życz mi szczęścia, skoro sam go nie zaznaleś.
|
|
 |
|
Podobno Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, a ja jakoś nie wyobrażam sobie Boga siedzącego o 3.14 na parkowej ławce, z kubkiem taniego wina w ręce i krzyczącego na cały park " kurwa, znowu ! znowu wszystko się spierdoliło ! "
|
|
 |
|
Abonent tymczasowo wkurwiony. Prosze pisać później, albo spierdalać.
|
|
 |
|
włóż na siebie garnitur, załóż adidasy i przyjedź do mnie na ośle.
|
|
 |
|
Była z mamą w sklepie, wzięła Kubusia i podeszła do kasy? A co Ty małe dziecko jesteś? powiedziała do niej mama. No lepsze to niż by miała stać pod blokiem z piwem. - wtrąciła się sprzedawczyni. Taa, z piwem też umiem stać. -powiedziała i wyszła ze sklepu.
|
|
 |
|
Nawet słownik T9 , w telefonie mnie nie lubi , bo nawet wyraz układa się w Twoje inicjały.
|
|
 |
|
i uświadomiłam sobie, że pomimo tej wielkiej miłości do Ciebie, pomimo tęsknoty, pomimo płaczu w poduszki za Tobą, pomimo wszystkiego, że już nie chcę z Tobą być. będę Cię kochała, ale nie chcę więcej przez Ciebie cierpieć. dałam nam szansę, odrzuciłeś. koniec, na zawsze.
|
|
 |
|
Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu . Pójść do parku, usiąść pod drzewem i patrzeć w niebo .. Powiedzieć coś, cokolwiek .. bo wiem , że mogę rozmawiać z Tobą o wszystkim .. Spojrzeć w Twoje oczy , dotykać twojej twarzy , ust pocałować .. Poczuć się jak mała dziewczynka , bezbronna istota , bezpieczna w Twoich ramionach .. Chciała bym zapomnieć o tym co było i żyć chwilą obecną .. Pragnę czuć , że jestem Ci potrzebna , wiedzieć że jestem jedyna .. Chcę się z Tobą drażnić , pokłócić , tylko po to , by później czule pogodzić .. I tęsknić wiedząc , że i Ty tęsknisz .
|
|
 |
|
czemu się nie odzywasz.? nie możemy mieć ze sobą kontaktu mimo ze nie jesteśmy już razem.? -nie, bo mam już dosyć budzenia się za wcześnie i zasypiania za późno. długich przepłakanych nocy i ciągłych wspomnień o Tobie. walczę z sobą żeby zabić wszystkie uczucia, które mam dla Ciebie i żeby o Tobie zapomnieć, pozwól mi wygrać.. -też za Tobą tęsknię...
|
|
 |
|
leżała bezwładnie podłodze. na jej policzkach widniały rumieńce. ciśnienie skoczyło jej z powodu niekontrolowanego wybuchu płaczu. włosy miała rozczochrane jak nigdy wcześniej. rękawy sukienki miała całe mokre, umazane resztkami tuszu po ocieraniu łez. zapalając kolejnego papierosa, starała wbić sobie do głowy, że nie słusznie jej na nim zależy. że nie warto robić sobie złudnej nadziei. że bezsenne noce, nie są tego warte. właśnie wtedy, usłyszała ciche skrzypnięcie drzwi jej pokoju. podnosząc delikatnie głowę, próbowała zobaczyć, co się dzieje. łzy, przez które niemal oślepła, wcale jej w tym nie pomagały. usłyszała ciche 'witaj'. doskonale znała ten głos. podnosząc się gwałtownie, starała się okiełznać. opuszkami palców, przejechała po brzegach ust, żeby zetrzeć rozmazaną szminkę. otworzyła szeroko oczy z niedowierzania. zobaczyła jego uśmiech. jedyny w swoim rodzaju. podszedł do niej. wplątując palce w jej blond loki, wyszeptał : wróciłem.
|
|
|
|