 |
|
Moje szczęście ma piękne oczy.
|
|
 |
|
gdy patrze na twoje zdjęcia, tak strasznie za tobą tęsknie. nienawidzę cie idioto.
|
|
 |
|
przerzuciwszy stertę porozwalanych ubrań na kupkę, zaczął chodził w tą i z powrotem. - czyste ubrania mieszają Ci się na podłodze z tymi pobrudzonymi nutellą. pochłaniasz książka za książką, i pewnie nie zwróciłaś uwagi na to, że za zakładkę służy Ci obecnie bilet do kina z zeszłego miesiąca. dwa kubki z resztami herbaty na szafce i zużyte chusteczki, bo wciąż wzruszasz się na tych romansidłach. jesteś tak potwornie niezrozumiała dla mnie. - choć starał się mówić spokojnie, wychodziło chaotycznie. ukucnął naprzeciw, a widząc łzy wzbierające w moich oczach z obawy, że to wszystko co było między nami zaraz się skończy, pogłaskał mnie wierzchem dłoni po policzku. - ale taką, nie żadną inną, chcę Cię mieć. i kiedyś zrozumiem, co masz tam w środku.
|
|
 |
|
nie klęknę przed losem, się ze mną nie licytuj, kto ma gorzej, bo nie wiesz jakie problemy mam w życiu. i tak tobie pomogę, to jest we mnie choć wiem, która żmija dla sławy będzie pluć mi w serce. /ostr♥
|
|
 |
|
na pytanie o znaki szczególne mówię o bliźnie na ramieniu lewej ręki. chcę kontynuować, lecz kręcąc głową uciszają mnie. o tych na sercu nie chcą słyszeć.
|
|
 |
|
sztuką jest radzić sobie z dnia na dzień, połykać smutek, a rzygać szczęściem.
|
|
 |
|
wśród ponad trzech tysięcy wpisów tutaj nie ma żadnego, który w pełni opisałby to kim dla mnie był. to zabawne, że zawsze brakuje mi słów, by to opisać. brakuje jakiegoś zwrotu, który unaoczniłby magię wspólnych chwil, każdego oddechu, spojrzenia. nie wiem, jak określić to, co czułam i to, co teraz duszę podświadomie w sercu oraz zamykam przed światem na wszelkie sposoby. przeszukując słownik szukam określenia na to, co działo się w moim organizmie w odpowiedzi na Jego dotyk - wszystko jest tak banalne. pod przykrywką zapomnienia, wciąż cofam się w przeszłość. spójrz na moje serce. czarnym atramentem wypisane każde z Jego słów wypala podłużne rany.
|
|
 |
|
Twój uśmiech- choć tak cholernie nie szczery, często poprawia innym humor... [samoczynnie]
|
|
 |
|
właśnie odprowadził Ją do domu. puścił Jej rękę i odpala papierosa. Ona uśmiecha się - w świetle księżyca Jego twarz wygląda nieziemsko. słyszy pożegnanie, czuje dłoń wplecioną w swoje włosy i Jego pełne wargi. czuje to szczęście, którego ja już nie mam.
|
|
 |
|
- Obraziłaś się?
- Nie.
- Bardzo?
– Tak.
|
|
 |
|
złapałeś za rękę i trzymałeś jak szczęście. dziś nawet nie wiem czy pamiętasz kim jestem.
|
|
 |
|
Dziewczyny zakochują się przez to co słyszą, a faceci - przez to co widzą. Dlatego dziewczyny się malują, a faceci kłamią.
|
|
|
|