 |
|
skrzywdzę go jeszcze bardziej, jeśli powiem mu całą prawdę.
|
|
 |
|
wyobraź sobie, sypanie soli na świeżą ranę, wiesz, z reguły nigdy nie przestaję, nigdy nie potrafię przestać, widok krwi, ten ból daje ukojenie, dogłębnie niszczy niekiedy złudnie dając siłę, by po raz kolejny odwracając się, nigdy więcej się nie poddać, nigdy nie odpuścić, czegoś co daje życie. / Endoftime.
|
|
 |
|
Zaczynam od nowa. Bez chłopaka, bez przeszłości, bez pierdolenia się z sentymentami i próbą uszczęśliwiania każdego. I chuj, będę przeginać z alkoholem, palić fajki i flirtować z facetami. Dokładnie tak jak wtedy, gdy jeszcze nikt ni złamał mi serca./esperer
|
|
 |
|
pesymistyczne nastawienie, a w zasadzie wciąż żyję, wciąż nie widzę, a może tak naprawdę nie chcę już widzieć pozytywnych stron tego, że oddycham, że żyję, że jestem. wciąż nie potrafię kształcić pozornych nadziei na kolejny dzień oczekując, że będzie znacznie lepszy niż ten dzisiejszy, wciąż nie chcę wmawiać sobie, że szczęście istnieje, i jest tu, tuż obok tak niewidzialnie, że po prostu jedyne co dostrzegam, to jego minimalną część. wciąż nie chcę błądzić wśród setek kolejnych obietnic, wśród tych marnych słów puszczanych na wiatr, i wśród ludzi, tak prawdziwie sztucznych, znikających z naszej drogi szybciej, niż słońce zachodzące dziś, gdzieś za osiedlami. po prostu nie potrzebuję, nie chcę i nie potrafię. / Endoftime.
|
|
 |
|
co dominuje najbardziej w moim charakterze? trudność zrozumienia. często mówię coś, co dla większości jest niezrozumiałe. często też używam swojej nadmiernej szczerości, przez którą czasami mam nieprzyjemności i ranię tym innych ludzi. ale chyba o to w tym chodzi, prawda? o szczerość własnego słowa. nigdy nie tolerowałam kłamstwa, dlatego w większości nie padało ono z moich ust. dlatego tak Cię to boli? nie potrafisz pojąć jaką bezczelną suką potrafię być? okej, sama często zastanawiam się, jak bardzo mogłam zmienić się z przemiłej dziewczynki, tryskającej dla wszystkich serdecznością w chamską laskę z ostrymi zasadami.
|
|
|
|